Na otwarcie obwodnicy z wiaduktem w Chrzanowie w październiku ubiegłego roku przyjechał premier Donald Tusk Na otwarcie obwodnicy z wiaduktem w Chrzanowie w październiku ubiegłego roku przyjechał premier Donald Tusk

Na otwarcie obwodnicy z wiaduktem w Chrzanowie w październiku ubiegłego roku przyjechał premier Donald Tusk (© Magdalena Balicka)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Chrzanowską spółkę przejął syndyk masy upadłościowej. Załoga otrzymała wypowiedzenia. Trwa inwentaryzacja majątku firmy. Trzy wielkie inwestycje, które prowadziła, muszą być przerwane.

Po 20 latach świetności, Mosty Chrzanów, jedna z największych firm budownictwa inżynieryjnego w kraju ogłosiła upadłość. Zakład przejął syndyk Jan Nowak z Krzeszowic. Kilkudziesięcioosobowa załoga otrzymała już wypowiedzenia.
- Jestem w trakcie inwentaryzacji mienia, kalkulacji zadłużenia i majątku zakładu - informuje syndyk masy upadłościowej Mosty Chrzanów.

Liczy się z tym, że będzie musiał zerwać umowy Mostów z czterema inwestorami. - Trzy inwestycje zostały zaczęte i nieskończone, a jedna nawet nie rozpoczęta - potwierdza Jan Nowak.
Chodzi m.in. o wygrany przez Mosty Chrzanów przetarg na rozebranie starego i wybudowanie od podstaw mostu nad rzeką Kłodnicą w Rudzie Śląskiej i budowę wiaduktu w Chorzowie na pl. św. Jana.

- Kiedy tylko przeanalizuję szczegóły dotyczące przyczyn upadłości, zdecyduję, co dalej z zakładem. Prawdopodobnie będę chciał go sprzedać w całości - informuje Nowak.
Na razie udało mu się ustalić, że problemy chrzanowskiej firmy nawarstwiały się od kilku lat. - Powodem ostatecznego upadku mógł być niekorzystny kontrakt na budowę wiaduktu nad ul. Trzebińską w Chrzanowie na zlecenie magistratu - zaznacza syndyk. Nie chce rzucać oskarżeń, ale zamierza sprawdzić, czy umowa nie została wymuszona na firmie.

Nieoficjalnie mówi się, że powodem kłopotów Mostów było zaniżanie kosztów robót gwarantujących wygraną w przetargach i niesolidni podwykonawcy, którzy zawalali terminy.
Mosty Chrzanów mają na swoim koncie kilkaset inwestycji. Wśród największych była budowa m.in. wiaduktu na rondzie Ofiar Katynia w Krakowie. W Małopolsce zachodniej firma zbudowała mosty nad Wieprzówką w Andrychowie i na rzece Skawie w Świnnej Porębie oraz wiadukt w chrzanowskim Kroczymiechu.

Spółka za budowlę na Dunajcu na obwodnicy Starego Sącza otrzymała statuetkę za konstrukcję mostową 2008 roku i wdrożenie nowych technologii.
Aktualnie w Mostach zostało tylko kilku pracowników, głównie w kadrach, którzy pomagają w rozliczeniach. Oni także są na wypowiedzeniach umów o pracę.
- To strasznie smutna wiadomość - komentuje Stefan Adamczyk, prezes Chrzanowskiej Izby Gospodarczej. Dodaje, że zadaniem gminy powinno być wspieranie firm, szczególnie z tak długą historią i osiągnięciami.

Mosty Chrzanów to druga potężna firma, która rozsławiała powiat chrzanowski w kraju i poza jego granicami. Rok temu upadłość ogłosił Fablok, pierwsza w Polsce fabryka lokomotyw. Zakład nadal jest pod nadzorem syndyka. Do tej pory, mimo licznych skarg byłych pracowników, nie udało się znaleźć inwestora, który wskrzesiłby fabrykę. Fablok jest zadłużony na ok. 20 milionów złotych. Jego wierzycielami są banki, gmina, ZUS i byli pracownicy.

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. Zapisz się do newslettera!

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!