Radosław Syguła (Soła Oświęcim): Na boisku zawsze trzeba dobrze wykonać swoją pracę

Rozmowa z 20-letnim RADOSŁAWEM SYGUŁĄ, pomocnikiem Soły Oświęcim, występującej w grupie południowo-wschodniej III ligi piłkarskiej.

- W drugim wiosennym występie zdobył pan swoją pierwszą bramkę w Sole Oświęcim, w dodatku ratującą remis w wyjazdowym meczu przeciwko Orlętom Radzyń Podlaski 1:1.
- Było to moje pierwsze trafienie na trzecioligowych boiskach, ale nie pierwsze w przygodzie z seniorską piłką. Wcześniej strzelałem dla rezerw Zagłębia Sosnowiec, które występuje w śląskiej klasie okręgowej.
Zaliczył pan tzw. wejście smoka, czyli w pierwszym kontakcie z piłką po wejściu na boisko padł wyrównujący gol dla Soły.

- Jak się wchodzi z ławki w trudnym momencie dla zespołu?
- To nie było wejście smoka, tylko Syguły (śmiech). A tak na poważnie, to wejście z ławki nie różni się niczym od tego w podstawowym składzie. Zawsze trzeba dobrze wykonać swoją pracę. Tak powinien wyglądać kolektyw, a nim właśnie jesteśmy. Byłem ostatnim ogniwem łańcuszka szczęścia, po którym padło wyrównujące trafienie. Może piłka poszukała mnie w polu karnym, a może jaj jej. Jakie to ma teraz znaczenie. Zdobyliśmy pierwszy wiosenny punkt, który powinien nam dodać sił i wzmocnić nas mentalnie. Na tym etapie jest to dla mnie najważniejszy gol, który długo będę pamiętał. Mam nadzieję, że będą jeszcze ważniejsze.

- Jak trafił pan do Soły?
- Przepracowałem z nią całą zimę. Pochodzę z klubu, w którym pracuje były szkoleniowiec Soły. Dowiedziałem się, że w Oświęcimiu powstaje młoda drużyna, więc postanowiłem spróbować swoich sił. Gra w Sole to dla mnie możliwość zrobienia kroku naprzód w przygodzie z futbolem, w którym chcę się rozwijać.

- Czy zawsze grał pan w środku pomocy?
Zawsze. W Sole na tej pozycji jest spora konkurencja, więc trzeba maksymalnie wykorzystać każdą szansę.

- Ile goli zdobył pan w ciągu jednego sezonu?
- Siedemnaście. To było w rezerwie Zagłębia Sosnowiec.

- Ma pan jakieś osiągnięcia w młodzieżowym futbolu?
- Z Zagłębiem Sosnowiec, w roczniku 1998 wywalczyłem wicemistrzostwo Śląska.

- Czy z młodości nie kusiły pana inne dyscypliny?
- W mojej rodzinie nie było sportowych tradycji, ale - jak każdego chłopca - interesowała mnie piłka nożna.

- Nie tak dawno, bo kilkanaście dni temu, świętował pan swoje urodziny...
- Niech będzie, że tak ważne trafienie, dające naszej młodej drużynie pierwszy wiosenny punkt, podciągniemy jako mały urodzinowy prezent. Jak jest okazja, to można się wykorzystać (śmiech).

Follow @sportmalopolska

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Jerzy Zaborski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3