Wkrótce minie sześć lat od feralnego wypadku samochodowego, w którym Rafał Owczarek z Trzebini o mało nie stracił życia. Chłopak przez kilka lat był w śpiączce, a lekarze nie dawali sparaliżowanemu żadnych szans na wyzdrowienie.

Dziś 26-latek nadal jest przykuty do łóżka, ale - jak zapewnia jego matka Anna Owczarek - odzyskał świadomość i rozumie wszystko, co się do niego mówi. Od niedawna wodzi też oczami. - Rafał będzie chodził, mówił i jeszcze da mi wnuki. Mocno w to wierzę - zaciska kciuki pani Anna, dodając, że by jej życzenie się ziściło potrzebna jest pomoc dobrych ludzi.

Już teraz schorowana kobieta, która kilka miesięcy temu przeszła zawał serca i wylew, żyje tylko dzięki pomocy siostry, sąsiadów i zupełnie obcych, ale dobrych ludzi.
- Sama rehabilitacja Rafałka kosztuje prawie trzy tysiące złotych miesięcznie. Leki, pampersy, środki higieniczne i dopłata do pielęgniarek z Ośrodka Pomocy Społecznej zabierają całą rentę moją i syna. Na jedzenie i opłaty za prąd, gaz i wodę już nie wystarcza - załamuje głos pani Anna.

Coraz droższa opieka
Mieszka w starym domu przy ul. Strzelniczej w Trzebini. Ma ponad hektar ziemi do uprawy. - Jestem stara, schorowana, bardzo ciężko to wszystko ogarnąć, tym bardziej że Rafałek potrzebuje całodobowej opieki - wyznaje kobieta. Kilka dni temu odebrała od listonoszki pismo z Ośrodka Pomocy Społecznej, z którego wynika, że od kwietnia będzie musiała dopłacać do pielęgniarek z OPS aż 800 złotych miesięcznie, a nie dwieście. - Skąd niby na to wezmę? - załamuje ręce pani Anna. Nadziei dodają jej uczniowie trzebińskiego Technikum Usługowo Mechanicznego. - Przyjeżdżają do mnie co jakiś czas z worami prezentów i dobrym słowem. Posiedzą z Rafałem, poczytają mu książki. To takie dobre dzieci - zaznacza Anna Owczarek.

Dzięki zbiórkom charytatywnym pani Anna miała czym zastawić stół na święta oraz dostała zapas pampersów dla swego syna. - Dzięki takim ludziom mam motywację i siły do tego, by każdego ranka znów wstać i pracować - zaznacza kobieta.
Choć od wypadku Rafała minęło kilka lat, nadal często wspomina tamto wydarzenie.
- Było późne popołudnie, gdy Rafał wskoczył w samochód, by przywieźć swoją dziewczynę. Kilkadziesiąt metrów od domu jego auto wyskoczyło z zakrętu i wbiło się w drzewo - wspomina ze łzami w oczach matka Rafała. Jej syn osiem miesięcy walczył o życie w szpitalu. Miał złamane żebra, obojczyk, nogę i miednicę, usunięto mu nerkę oraz śledzionę. Doznał bardzo poważnego obrzęku mózgu.

Łzy wzruszenia
- Lekarze nadal oceniają jego stan jako wegetatywny, ale gdy widzę jego łzy wzruszenia, gdy się do niego mówi, albo to, jak zaczyna dźwigać głowę, gdy się go myje czy przewija, to wiem, że jest lepiej - zaznacza pani Anna dodając, że Rafał mimo lat spędzonych w łóżku nie ma przykurczów kończyn. Nabrał tez ciała.
Przez pierwsze dwa lata po wypadku pani Annie pomagała Sylwia, narzeczona Rafała. - Mieli się pobrać, ale wcale nie mam jej za złe, że wkrótce wychodzi za mąż za innego. Jest młoda i ma prawo do szczęścia, a jej rodzice do wnuków. Wierzę, ze Rafał też da mi wnuki - puszcza oko pani Anna.

Każdy może pomóc
Każdy, kto chciałby pomóc, może to zrobić odwiedzając ją w domu przy ulicy Strzelniczej w Trzebini. Potrzebne są nie tylko pieniądze na rehabilitację, ale też środki higieniczne (opatrunki, gaziki, balsamy do ciała, proszki do prania, pościel).
Darczyńcy mogą też przekazać jeden procent rozliczając podatek. Wystarczy wpisać KRS 0000052038 na rzecz fundacji "Zielony liść" w Toruniu z dopiskiem: Rafał Owczarek.

Gdzie po pomoc?

Ośrodek Pomocy Społecznej w Trzebini
obejmuje pomocą 385 rodzin, w których jest przynajmniej jedna osoba niepełnosprawna w tym cztery rodziny, gdzie jeden z członków jest osobą obłożnie chorą (nie
uwzględniono osób obłożnie chorych z powodu wieku, demencji itp.)
Osoby niepełnosprawne mogą zostać objęte pomocą w formie: usług opiekuńczych, specjalistycznych usług opiekuńczych oraz pomocą finansową, rzeczową, w formie pracy socjalnej - zgodnie z przepisami ustawy o pomocy społecznej (tj. Dz. U. z 2013 poz. 182 ze zmianami).

- Każda z uprawnionych do pomocy osób traktowana jest indywidualnie i wysokość oraz rodzaj pomocy ustalana jest biorąc pod uwagę możliwości finansowe przyznane przez gminę - tłumaczy Teresa Głuch, kierownik działu świadczeń w trzebińskim Ośrodku Pomocy Społecznej.

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!