Burmistrz Alwerni Beata Nadzieja-Szpila po "zwycięskim" referendum: "Dla mnie to dowód ogromnego zaufania"

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Burmistrz Alwerni Beata Nadzieja-Szpila odpowiada na zarzuty inicjatorów referendum
Burmistrz Alwerni Beata Nadzieja-Szpila odpowiada na zarzuty inicjatorów referendum Urząd Miejski w Alwerni
Udostępnij:
Ostatnie miesiące w gminie Alwernia były niezwykle burzliwe za sprawą referendum ws. odwołania burmistrz. Ostatecznie Beata Nadzieja-Szpila pozostanie na stanowisku - zbyt mało ludzi poszło oddać swój głos, by referendum uznać za ważne. Pani burmistrz nie ukrywa, że był to dla niej trudny czas. - Mam świadomość popełnianych błędów i staram się wyciągać z nich wnioski - w rozmowie z "Gazetą Krakowską" szczegółowo odpowiada na stawiane jej zarzuty przez inicjatorów referendum.

Burmistrz Alwerni Beata Nadzieja-Szpila po "zwycięskim" referendum: "Dla mnie to dowód ogromnego zaufania"

Mieszkańcy gminy Alwernia 8 maja poszli do urn, by zadecydować o tym, czy ze stanowiska przed upływem kadencji powinna zostać odwołana burmistrz Alwerni. Udział w referendum wzięło 2227 mieszkańców, z czego 2207 oddało ważny głos. Aż 2086 z nich opowiedziało się za odwołaniem burmistrz, przeciwko było zaledwie 121. Zabrakło jednak 914 głosów do przekroczenia wymaganego progu, by referendum było ważne. Wymagana frekwencja wynosiła 3141 osób.

Długo Pani burmistrz milczała, choć przed referendum nie milkły negatywne komentarze na Pani temat, były zarzuty, których Pani nie próbowała nawet odpierać w prasie czy telewizji...

Nie będę ukrywała, że ostanie tygodnie były trudne. Wiele negatywnych emocji, pomówień, oskarżeń, plotek, ciągłego budowania podziałów i sporów. W ostatnim czasie próbowano mnie zdyskredytować w oczach mieszkańców poprzez nieprawdziwe wpisy w Internecie, anonimy do różnych organów, plotki, pomówienia, wykorzystywanie stronniczych mediów oraz polityków. Uważam, że swoją pracą, zaangażowaniem i skutecznością pokazałam jak bardzo zależy mi na rozwoju gminy i tym samym na polepszeniu warunków życia w naszych miejscowościach. Mieszkańcy znają mnie i wiedzą, że argumenty inicjatorów referendum były niepoważne. Referendum w naszej gminie jest wynikiem osobistych interesów ludzi, którzy nie dostali zaufania wyborców w 2018 r. Jest wyrazem frustracji i braku odpowiedzialności za gminę Alwernia. Mam świadomość popełnianych błędów i staram się wyciągać z tego wnioski. Ciąży na mnie ogromna odpowiedzialność (karna, skarbowa, społeczna) i dlatego uczciwe zarządzam gminą a także skutecznie. Takie zarządzanie wyklucza pobłażliwość. Konsekwentnie i odważnie podejmuję decyzje, nie jestem podatna na wpływy i naciski. Wielu się to nie podoba, wielu zostało pozbawionych tych wpływów.

Zatrzymajmy się na chwilę przy argumentach inicjatorów referendum. Jednym z nich jest Pani gabinet za 130 tysięcy złotych. Zbyt ekskluzywny i kosztowny, jak na małą Alwernię...

Remont gabinetu burmistrza nie kosztował 130 tys. zł. Ta kwota obejmuje remont trzech pomieszczeń (burmistrza, wiceburmistrza oraz sekretariatu). Cena zawiera wymianę instalacji, utylizację starych wykładzin, mebli itp., malowanie ścian, wymianę podłóg, zakup nowych mebli). Myślę, że gdyby inicjatorzy referendum odwiedzili w swym gabinecie pozostałych włodarzy Powiatu Chrzanowskiego, uznaliby, że Alwerni daleko do Bizancjum, o którym tak głośno mówili. Burmistrz reprezentuje mieszkańców całej gminy. W swoim biurze przyjmuje także osoby publiczne, polityków, samorządowców spoza gminy. Tak, jak w domach zapraszamy gości do salonu, tak w gminie do gabinetu, w którym w godnych warunkach możemy porozmawiać.

A co, jeśli chodzi o podwyżkę wynagrodzenia burmistrza...

Warto przypomnieć dwie kwestie. Podwyżki dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe w całej Polsce to efekt nowelizacji ustawy, która weszła w życie z dniem 1 listopada 2021 r. O wysokości podwyżki dla każdego z burmistrzów decydowali radni. Tak też było w przypadku Gminy Alwernia. Podobnie było we wszystkich gminach Powiatu Chrzanowskiego. Warto przypomnieć także, że radni Gminy Alwernia również otrzymali i stale pobierają maksymalną możliwą podwyżkę swych diet.

Kolejny zarzut to brak dialogu w sprawie planów budowy nowej drogi oraz brak spotkań z inwestorem, który deklaruje budowę na swojej działce w Brodłach parku tematycznego.

Zacznijmy od tego, że gdy objęłam urząd, nie było jeszcze żadnej uchwały o konsultacjach społecznych. Szalała także pandemia, która utrudniała spotkania w szerszym gronie. Mimo tego od początku kadencji zorganizowane były liczne spotkania w sprawie drogi jak i parku tematycznego. Wiosną 2021 roku spotykałam się przedsiębiorcami, księżmi, radnymi i przedstawicielami mieszkańców w sprawie planowanej budowy drogi. Z radnymi było pięć takich spotkań, z mieszkańcami sześć (w tym w OSP Alwernia oraz w Brodłach, Okleśnej oraz Urzędzie Miejskim). Tutaj warto wspomnieć, że podczas spotkania część moich przeciwników wyszła i nie chciała rozmawiać. Są z tych spotkań nagrania. Spotkałam się także z włodarzami czterech ościennych gmin: Zatora, Spytkowic, Babic i Czernichowa, choć moi przeciwnicy zarzucają brak jakichkolwiek kontaktów w tej sprawie. Otóż spotkania były cztery.

Mieszkańcy twierdzą, że są odcięci od informacji na temat parku tematycznego

To nieprawda. To poprzedni burmistrz rozpoczął rozmowy ze spółką PKL w sprawie budowy parku w 2018 roku. W sierpniu 2020 r. przedstawiciele PKL wzięli udział w posiedzeniu wspólnej komisji rady miejskiej. Potem, 17 lutego 2022 r, w Urzędzie Miejskim w Alwerni odbyło się kolejne spotkanie z przedstawicielami spółki PKL oraz Alvernia Studio w sprawie planów budowy parku tematycznego w Brodłach. Na moją prośbę goście zadeklarowali przygotować analizę wpływu inwestycji na przepustowość komunikacyjną w Brodłach i Nieporazie. Następnie 7 marca 2022 r. przedstawiciele PKL wzięli udział w komisji gospodarki komunalnej w Urzędzie Miejskim w Alwerni. Odpowiedzieli na wszystkie pytania radnych. Wcześniej, bo w lutym dostarczyli także pismo, w którym opisują plany inwestycyjne. Zostało przekazane radnym podczas sesji oraz opublikowane na stronie Urzędu Miejskiego w Alwerni.

Jest ponoć Pani niedostępna dla mieszkańców. Nie rozmawia z nimi, nie odpowiada na trudne pytania...

Jestem otwarta na dialog, spotykam się z mieszkańcami codziennie. Wszystkie zgłaszane problemy razem z moimi współpracownikami na bieżąco rozwiązujemy. Pracownicy Urzędu Miejskiego w Alwerni są wysoko wykwalifikowanymi urzędnikami samorządowymi i stojąc na straży prawa działają dla dobra mieszkańców gminy Alwernia. Do urzędu napływają dziesiątki zapytań publicznych od mieszkańców, także w sprawie planów budowy nowej drogi oraz parku tematycznego. Na wszystkie otrzymują szczegółowe odpowiedzi. Dodatkowo każdy mieszkaniec może przyjść do urzędu i spotkać się ze mną w ramach przyjmowania stron. Wiele osób korzysta z tej możliwości. Tak się składa, że moi przeciwnicy nigdy nie przyszli, by spotkać się ze mną i konstruktywnie porozmawiać.

Czy wynik referendum to sukces czy porażka? Niby frekwencja zbyt mała, jednak większość ludzi przeciwko...

Dla mnie to dowód ogromnego zaufania, którym mieszkańcy kolejny raz mnie obdarzyli. Dziękuję im za to ogromnie. Jest to nasze wspólne zwycięstwo i możemy być dumni z tego wyniku - bez tego wsparcia nie byłoby to możliwe! Mieszkańcy zadecydowali mądrze i odpowiedzialnie. Konsekwencją odwołania burmistrza przed końcem kadencji byłyby rządy komisarza wyznaczonego przez premiera. Być może osoby, która nie zna gminy, nie wie jakie mamy problemy i potrzeby. Moja kadencja przypada na trudny okres w historii. Strajki nauczycieli (zagrożenie dla egzaminów gimnazjalnych w 2019 r.), czas pandemii Covid-19, teraz czas wojny w Ukrainie i związany z tym kryzys w Europie. W czasach tak trudnych, referendum jest dodatkowym czynnikiem, który destabilizuje funkcjonowanie gminy. Wprowadza dodatkowy niepokój. W grupie inicjatorów referendum było dwóch kandydatów na burmistrza w 2018 r. W takich gminach jak nasza ludzie nie głosują na partie. Znamy się z codziennych kontaktów (w sklepie, szkole, kościele itp.). Cieszę się, że mieszkańcy nie dali się zmanipulować. Dziękuję także moim przeciwnikom.

Czy sytuacja z referendum będzie miała wpływ na pani dalszą kadencję?

Doświadczenie referendum w naszej gminie pokazało, że mimo różnic możemy działać wspólnie. Dziękuję wszystkim mieszkańcom gminy Alwernia, którzy nie ulegli manipulacji. Moich przeciwników zapraszam do budowania, a nie burzenia naszej wspólnej Gminy. Nie zwalniamy tempa i nadal z pełnym oddaniem pracujemy dla naszej gminy Alwernia.

FLESZ - Dotacje na ogródki działkowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Sencor

Sencor SCOOTER TWO 2021

2 552,25 zł1 999,00 zł-22%
miejsce #2

Enero

Enero Asiento Jr Czarno Niebieski

1 269,00 zł1 059,00 zł-17%
miejsce #3

Xiaomi

Xiaomi Mi Electric Scooter 3 2022 Czarny

2 499,00 zł2 095,00 zł-16%
miejsce #4

Fiat

Fiat 500 8.5 F85R350PL Czerwona

1 599,00 zł1 495,00 zł-7%
miejsce #5

Motus

Motus Pro 10 2022

4 999,00 zł4 799,00 zł
miejsce #6

Motus

Motus Pro 10 Sport 2021

6 999,99 zł6 799,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Burmistrz Alwerni Beata Nadzieja-Szpila po "zwycięskim" referendum: "Dla mnie to dowód ogromnego zaufania" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie