Były szeryf kontratakuje

AGNIESZKA FILIPOWICZ
- Prokuratura nie uczyniła nic, by obiektywnie zbadać wszystkie okoliczności mojej sprawy - oświadczył przedwczoraj przed obliczem Temidy były komendant chrzanowskiej policji, Maciej M.

- Prokuratura nie uczyniła nic, by obiektywnie zbadać wszystkie okoliczności mojej sprawy - oświadczył przedwczoraj przed obliczem Temidy były komendant chrzanowskiej policji, Maciej M., oskarżony przez Prokuraturę Okręgową o niedopełnienie obowiązków. Maciej M. zjawił się w czwartkowy ranek w Sądzie Rejonowym w Chrzanowie z pokaźnym plikiem kartek pod pachą. Plikiem ze spisanymi wyjaśnieniami. Podczas długich zeznań posiłkował się tym materiałem. Widać było, że wystąpienie w roli oskarżonego to dla niego niemały stres. Nie przyznał się do winy. - Będąc na stanowiskach kierowniczych w policji nie zdarzyło mi się, bym nie wykonał ciążących na mnie obowiązków. Zawsze reagowałem na wszelkie nieprawidłowości. Nagradzałem tych, którzy zgłaszali mi o próbach korumpowania - przekonywał. Jednak z materiału zebranego przez prokuraturę wynika, że 9 stycznia podwładny doniósł mu o próbie skorumpowania, zaś Maciej M. przeszedł nad tym do porządku dziennego. Oskarżony temu zaprzecza.

Był meldunek, czy nie?
W tej sprawie - jak zapewnia - nie pozwoliłby sobie na jakieś niedopatrzenie. Wiedział bowiem, że zatrzymany w rozbitym samochodzie pijany dyrektor jednego z banków to sprawa, która może stać się bardzo medialna. Na ten temat miał rozmawiać następnego dnia, rankiem 9 stycznia 2001 r. z ówczesnym szefem kadr chrzanowskiej policji, azarazem policjantem odpowiedzialnym wówczas za kontakty z mediami - Adamem Bębenkiem. - Poprawności czynności dokonanych przez policję prokuratura wówczas nie zakwestionowała. Nieprawidłowości nie dopatrzono się także podczas kontroli podjętej po anonimie, jaki trafił do pracownika Wydziału Inspekcji KWP - bronił Maciej M.

Szykanowany przez prokuraturę?
Kategorycznie zaprzeczył, jakoby odebrał ustny meldunek od oficera dyżurnego o próbie wręczenia łapówki przez znajomego dyrektora banku. Zwłaszcza, że znocnej służby ów oficer dyżurny rozliczał się u zastępcy komendanta, Józefa Kubasa.
Maciej M. wytknął też rozbieżności w zeznaniach złożonych przez oficera dyżurnego. Co więcej, oświadczył, że prokuratura nie uczyniła nic, by te rozbieżności zweryfikować. - Nie przesłuchano na przykład Adama Bębenka, który rozmawiał ze mną, gdy rzekomo miało dojść do złożenia meldunku przez dyżurnego - wyjaśniał Maciej M. I posypał krytycznymi uwagami pod adresem oskarżyciela publicznego niczym z rękawa. Uniemożliwianie mu obrony przez półtora roku; szykany, polegające na sugestiach zastosowania wobec niego środka przymusu w postaci doprowadzenia; niedostarczanie dokumentów, do których otrzymania był uprawniony (np. postanowienia opowołaniu biegłych czy decyzji ozakończeniu śledztwa) - to niektóre z nich. - Prokuratura nie pytała o rzeczy ważne, lecz dopytywała o te nic do sprawy nie wnoszące - oznajmił były chrzanowski szeryf.

Zaczęło się od Rafała K.?
Maciej M. uważa, że stał się ofiarą nie tylko pewnych działań prokuratury, ale i policji. Otóż jego następca, Marek Gorzkowski objął fotel komendanta w Chrzanowie po głośnej w mediach sprawie obnażającej kulisy współpracy niektórych policjantów z jedną z firm holowniczych. Dość wspomnieć o wyemitowanym przez TVN programie o znamiennym tytule "Cała prawda o chrzanowskiej policji". Na cenzurowanym był wtedy jeden z policjantów, Rafał K., bez żenady współpracujący z holownikami, którego potem zwolniono dla dobra służby. O sprawie z 2001 r. zdaniem Macieja M. przypomniano dlatego, że kolizję, po której znaleziono w rozbitym samochodzie dyrektora banku, obsługiwał właśnie ów policjant. Miało zatem chodzić o wykazanie uchybień tego policjanta. Wyszło inaczej. Wszystko wskazuje na to, że proces przeciwko byłemu komendantowi może trochę potrwać. Wezwani przed oblicze sądu będą w nim także policjanci, m.in. wspomniany Adam Bębenek.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie