Chrzanów. Seks, narkotyki i alkohol. Menele terroryzują mieszkańców Al. Henryka. "Poklepują się po plecach z policjantami"

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Aleja Henryka w Chrzanowie
Aleja Henryka w Chrzanowie Sławomir Bromboszcz
Nie ma bata na osoby całymi dniami pijące alkohol, zaczepiające ludzi oraz demoralizujące dzieci pod szkołą na al. Henryka w Chrzanowie. Mieszkańcy mają dość tej ulicznej meliny i domagają się zdecydowanych działań. Zarzucają policji pobłażliwość względem osób notorycznie łamiących prawo.

Chrzanów. Seks, narkotyki i alkohol, czyli aleja grozy. Żule terroryzują mieszkańców. "Poklepują się po plecach z policjantami"

Garstka osób potrafi skutecznie uprzykrzyć życie całej dzielnicy, o czym przekonali się mieszkańcy Alei Henryka oraz sąsiednich ulic. Cztery, czasami sześć osób notorycznie spożywających alkohol w miejscach publicznych i zachowujących się w niewybredny sposób straszy mieszkańców oraz przechodniów, a także klientów sklepów i punktów usługowych. Od lat upodobali sobie to miejsce, jednak w tym roku problem się nasilił na skutek dołączenia do tej grupy osoby, która opuściła zakład karny.

Osoby pijące alkohol były tu od zawsze, jednak do tej pory były mało szkodliwe. Teraz to się zmieniło. Jest kilku prowodyrów, którzy nie boją się policji i mieszkańców. Całymi dniami przesiadują na schodach i odstraszają klientów - mówi właściciel apteki.

Zaczepiają ludzi prosząc o pieniądze. Starsze osoby często się ich boją i dają im kilka złotych. Zdarzały się także przypadki, że w sytuacji, gdy ktoś odmówił po powrocie za sklepu zastawał porysowaną karoserię samochodu. W najgorszej sytuacji są jednak osoby będące ich sąsiadami. Mieszkania tych delikwentów to prawdziwe meliny, gdzie trwają nocne libacje.

Piją, hałasują i awanturują się. Jeden z nich mieszka nade mną. Miałam mieszkanie zalane fekaliami, przeciekły przez sufit. Muszę wcześnie rano wstać do pracy, a oni imprezują. Skąd na to biorą pieniądze? Ktoś musi się w końcu za nich wziąć - dodaje mieszkanka sąsiedniej ulicy Grunwaldzkiej.

Skala patologii ciągle się pogłębia. Mieszkańcy widzieli, jak osoby będące w tym towarzystwie zażywały narkotyki, w sąsiednim parku w biały dzień uprawiały natomiast seks. Często przesiadują także na ławkach pod szkołą i przedszkolem. Piją tam alkohol i załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne. Demoralizują przy tym dzieci.

Dzieci boją się przychodzić i wychodzić ze szkoły. Nauczyciele są w wulgarny sposób obrażani. Wielokrotnie informowaliśmy policję o takich sytuacjach. Policja jest jednak pobłażliwa - mówi Elżbieta Urbańska, dyrektor SP 3.

Pobłażliwość policji to zdaniem większości główna przyczyna obecnej sytuacji. Policjanci w tym roku interweniowali 70 razy na Alei Henryka. Informacje dotyczące tych interwencji otrzymał burmistrz Chrzanowa Robert Maciaszek i jak z nich wynika policjanci nie wystawiają mandatów, ograniczając się do upomnień.

Osoby te należy karać mandatami, nie upominać. W takiej sytuacji czują się bezkarne. W przypadku nieopłaceniu mandatów taka osoba trafi do więzienia chociaż na kilka dni - uważa Robert Maciaszek, burmistrz Chrzanowa.

Mieszkańcy są zbulwersowani postawą policji. Z ich relacji wynika, że policjanci potrafią uciąć sobie kilkudziesięciominutową pogawędkę z osobami pijącymi alkohol w miejscu publicznym. - W tym czasie osoba nadal pije piwo i poklepuje po ramieniu policjanta. To są chyba ich znajomi - dodaje jeden z mieszkańców. Jak twierdzi widział to na własne oczy.

Problemem jest także brak patroli pieszych, które nie funkcjonują już od 2021 roku. Działały dzięki dofinansowaniu ze strony gminy. Co na to mundurowi? - Mieszkańcy mogą złożyć skargę na interwencję policji - odpowiada Grzegorz Cupiał, naczelnik wydziału prewencji KPP Chrzanów.

Osoby mające problem z alkoholem można skierować na leczenie, muszą jednak na to wyrazić zgodę. Czasem decydują się na to zimą, by mieć zapewniony dach nad głową i jedzenie. Później jednak wracają do nałogu. - Skuteczność leczenia osób uzależnionych od alkoholu wynosi 5 proc. "Piłem, piję i pić będę" - tak często mówią. Alkoholizm to groźna choroba, która powoli zabija te osoby - puentuje Zbigniew Tura z gminnej komisji rozwiazywania problemów alkoholowych.

Wysokie ceny paliw. Polacy szukają oszczędności

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Chrzanów. Seks, narkotyki i alkohol. Menele terroryzują mieszkańców Al. Henryka. "Poklepują się po plecach z policjantami" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na chrzanow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie