Cztery szpitale walczą o unijne pieniądze

Bogusław Kwiecień
Dla mieszkańców zachodniej Małopolski to dobra informacja. Cztery szpitale powiatowe - w Chrzanowie, Olkuszu, Oświęcimiu i Wadowicach, postanowiły połączyć siły i wspólnie starać się o unijne pieniądze w ramach projektu subregionalnego. Jest duża szansa, że im się powiedzie, a wtedy, jak przekonuje dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie, pomysłodawczyni współpracy - Ewa Potocka pacjenci mogą spodziewać się świadczenia usług medycznych na najwyższym poziomie i bliżej swoich domów.

Jak przewiduje przygotowany wspólnie przez cztery lecznice wstępny projekt, na początek trzeba zająć się rehabilitacją. Mówi się o specjalizacji poszczególnych placówek w tym zakresie, co mogłoby przyczynić się do skrócenia tasiemcowych kolejek na zabiegi.

- Mnie na pewno łatwiej i szybciej dostać się do Chrzanowa niż do Rabki, gdzie jeżdżę w tej chwili - mówi Wanda Lichończyk, mieszkanka Oświęcimia, poruszająca się o kulach, bo takiej rehabilitacji jakiej potrzebuje, która by poprawiła jej sprawność ruchową, w Oświęcimiu nie ma.

Według projektu, Oświęcim miałby się specjalizować w rehabilitacji neurologicznej, Chrzanów w ogólnoustrojowej, a Wadowice w geriatrycznej.

Dyrektor Potocka ma w związku z tym bardziej sprecyzowane plany. Myśli o budowie basenów rehabilitacyjnych w szpitalu w Chrzanowie, aby można było rozwinąć rehabilitację wodną. W tej chwili pacjenci z tej części Małopolski mogą korzystać z takich możliwości jedynie podczas pobytów w sanatoriach.

- Rzecz w tym, że mnie na sanatorium nie stać, a na pojedyncze zabiegi do Chrzanowa zawsze można dojechać - uważa Kazimierz Radwan z Brzeszcz.

Lepszy dostęp do specjalistycznych świadczeń rehabilitacyjnych to jeden z obszarów współpracy. Drugim, i może ważniejszym, jest szeroko rozumiana diagnostyka, od której szybkości i jakości zależy potem skuteczność procesu leczenia.

Kwota ponad 50 mln złotych, którą chcą zdobyć szpitale, ma być w części przeznaczona na zakup cyfrowego sprzętu radiologicznego. - Przez lata analogowe zdjęcia RTG były wystarczającą metodą diagnostyczną. Jednak idzie nowe - mówią specjaliści. Lekarze stawiają na maksymalnie precyzyjne wyniki obrazowania. Potrzebne są więc nowoczesne pracownie diagnostyczne, a właśnie cyfrowe RTG pozwala na uzyskanie obrazu o dużej liczbie rozróżnialnych szczegółów przy niskiej dawce promieniowania, co ma istotne znaczenie dla pacjentów. Do tego dochodzi łatwość w archiwizowaniu, a tym samym łatwy dostęp do danych nawet po latach. Co ważne dla samych placówek, taka inwestycja przekłada się na oszczędności, bo obróbka cyfrowych zdjęć jest tańsza.

Cztery szpitale zadeklarowały także doprowadzenie do powstania międzyszpitalnego systemu informatycznego. W tym względzie, jak zaznacza Andrzej Świątek, zastępcy dyrektora Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Nowy Szpital w Olkuszu, ta lecznica z racji działania już w Grupie Nowy Szpital może podzielić się swoimi doświadczeniami. - W diagnostyce korzystamy już na przykład z centralnego systemu opisywania wyników badań - zaznacza Świątek.

W Olkuszu w razie potrzeby można pacjenta badać na miejscu, a obraz w tej samej chwili jest wysyłany do krakowskich lub śląskich klinik, z którymi lecznica ma podpisane umowy, gdzie diagnozy stawiają najlepsi specjaliści od razu. A szybka diagnoza to skuteczniejsze leczenie.

Taka współpraca otwiera także szersze możliwości do konsultacji między lekarzami z różnych, nawet zagranicznych lecznic, na czym w fekcie skorzystają pacjenci. Jak dodaje dyrektor Świątek, współpraca na przykład z chrzanowskim szpitalem, z której korzysta się w sytuacjach doraźnych, oparta byłaby na konkretnym porozumieniu. Jego zdaniem, na dopracowanie szczegółów będzie czas, jeśli projekt zostanie zakwalifikowany.

Według dyrektor Potockiej w tej chwili ważne jest, że czterem placówkom udało się porozumieć i stworzyć wspólny projekt, który otwiera szansę na lepszy dostęp pacjentów do usług medycznych.

Nie wyklucza, że może to być również dobry punkt wyjścia do rozszerzenia jeszcze tej współpracy w przyszłości.
Na docenienie wspólnego projektu czterech szpitali liczą także władze powiatów: chrzanowskiego, oświęcimskiego i wadowickiego, które są organami założycielskimi szpitali. - Nie ma takiej możliwości, aby każda lecznica prowadziła na wysokim poziomie leczenie. Stąd powinny się specjalizować w określonych grupach pomocy medycznej na tych kierunkach, gdzie będą mogły świadczyć usługi na możliwie najwyższym poziomie - uważa starosta oświęcimski Józef Krawczyk.

Jego zdaniem, projekt współpracy czterech szpitali może być dobrą alternatywą dla pacjentów, którzy w tej chwili dojeżdżają do specjalistów w Krakowie czy na Śląsku.

Dla pacjentów z Olkusza i Wadowic w tej chwili barierą byłaby możliwość dojazdu do szpitali po drugiej stronie regionu. - Po prostu do Krakowa czy na Śląsk z Olkusza jadą autobusy i pociągi. A jak dojechać do Wadowic? W tej chwili też przez Kraków - martwi się Jan Kocjan z Olkusza.

Z Olkusza do Chrzanowa jedzie tylko kilka busów na dobę. Jak jednak podkreślają przewoźnicy, gdy będzie zapotrzebowanie, to i busy będą jeździć.

- Z drugiej strony ileż to razy jedzie się do tego specjalisty, raz na kilka miesięcy. Gdybym wiedziała, że w Chrzanowie szybciej załatwię rehabilitację, to syn by mnie podrzucił - mówi Lucyna Kowal.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie