Czujniki w studzienkach

Agnieszka FILIPOWICZ
Kradzieże kabli mnożą się. Po tej ostatniej, gdzie sprawcy wpadli, następnego dnia złodzieje znowu dali o sobie znać na ulicy Fabrycznej.   Fot. Agnieszka FILIPOWICZ
Kradzieże kabli mnożą się. Po tej ostatniej, gdzie sprawcy wpadli, następnego dnia złodzieje znowu dali o sobie znać na ulicy Fabrycznej. Fot. Agnieszka FILIPOWICZ
Mnożące się kradzieże kabli telefonicznych na terenie powiatu chrzanowskiego doprowadziły do tego, że Telekomunikacja Polska Polska wespół z komendą policji postanowiły wypowiedzieć wojnę amatorom kabli.

Mnożące się kradzieże kabli telefonicznych na terenie powiatu chrzanowskiego doprowadziły do tego, że Telekomunikacja Polska Polska wespół z komendą policji postanowiły wypowiedzieć wojnę amatorom kabli. Tym sposobem od kilku dni część studzienek z kablami telefonicznymi, została objęta systemem alarmowym, uruchamianym w razie unoszenia włazu studzienek przez niepowołane osoby. Przekonali się o tym czterej delikwenci, którzy dzięki temu wpadli w ręce policji. O sprawie pisaliśmy w miniony piątek.

Przypomnijmy: w ręce policji wpadli czterej mężczyźni (w wieku 22, 37, 41 i 49 ), podejrzani o kradzieże kabli telefonicznych. Trzech z nich trafiło już do aresztu tymczasowego. Czwarty, który przyznał się do winy, dostał dozór policyjny. Sprawcy zwinęli na szkodę Telekomunikacji Polskiej kable warte 1000 złotych. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że jeden z tych mężczyzn także w sierpniu tego roku skradł kable telefoniczne warte 800 złotych. Wysoce prawdopodobne, że w trakcie postępowania wyjdą na jaw inne tego typu czyny czwórki delikwentów. W tej sprawie postawiono też zarzut paserstwa właścicielowi jednego ze skupów złomu na terenie Chrzanowa.

- Należałoby ostrzec ewentualnych przyszłych sprawców, że już samo otwieranie studzienki powoduje włączenie się tego systemu i zjawienie się policjantów na miejscu - tłumaczy Marek Gorzkowski, komendant powiatowy policji w Chrzanowie.

Stróże prawa zwracają uwagę na spore straty spowodowane takimi kradzieżami. Kabel o długości 60 metrów kosztuje około 1000 złotych. To są straty w samym tylko materiale. Na kradzieżach cierpi jednak nie tylko Telekomunikacja, ale także firmy i osoby prywatne, które wskutek zwinięcia przez złodziei kabla nie mogą zrobić użytku z telefonu do czasu uzupełniania skradzionej sieci i ponownego podłączenia.

- Telekomunikacja doręczyła nam mapę powiatu chrzanowskiego z zaznaczonymi i ponumerowanymi studzienkami. Policjanci dzięki temu wiedzą, gdzie mają jechać w momencie włączenia się systemu alarmowego. Myślę, że ta współpraca Telekomunikacji i policji przyniesie pozytywny skutek - uważa Gorzkowski.

Dodajmy, że monitorowane przez system są nie wszystkie studzienki, lecz te, w których najczęściej dochodziło do kradzieży lub jej usiłowania (około 30 takich incydentów w tym roku). Jak łatwo zgadnąć, dotyczy to przede wszystkim studzienek znajdujących się w odosobnionych miejscach.

- Na mocy umowy z Telekomunikacją na noc wystawiam dodatkowy patrol do monitorowania tych studzienek. Tak więc, gdy oficer dyżurny dostaje sygnał od Telekomunikacji, natychmiast wysyłany jest tam radiowóz - wyjaśnia chrzanowski szeryf.

Dodajmy, że przed kradzieżami kabli zamierza się również chronić energetyka. W Trzebini na niektórych słupach energetycznych zostały zamontowane specjalne czujniki. Wskutek tego już samo wejście na słup powoduje ich włączenie.

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie