Dym procentów

Anna Głuch
Późnym wieczorem doszło do zadymienia jednego z mieszkań w ścisłym centrum miasta. Próba rozpalenia ognia w piecu kuchennym skończyła się zapaleniem innych rzeczy, które znajdowały się w bliskim sąsiedztwie.

Późnym wieczorem doszło do zadymienia jednego z mieszkań w ścisłym centrum miasta. Próba rozpalenia ognia w piecu kuchennym skończyła się zapaleniem innych rzeczy, które znajdowały się w bliskim sąsiedztwie. Na szczęście ogień się nie rozprzestrzenił i nikomu nic się nie stało. Wezwano straż pożarną, policję i pogotowie.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że sprawczynią zadymienia była lokatorka mieszkania. Zarówno ona, jak i towarzyszący jej mężczyzna, byli pijani.
Dowódca chrzanowskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, Piotr Filipek przyznaje, że przyczyną połowy przypadków podpaleń i zadymień jest alkohol.
– Zdarza się, że ktoś w roztargnieniu zostawi garnek na gazie, ale są też przypadki, że pijany kładzie się np. spać z papierosem. W najlepszym wypadku prowadzi to do zadymienia, tak jak to miało miejsce w środę, ale zdarzają się też poważniejsze akcje w których dochodzi do tragedii – mówi.
Więcej w „Gazecie Krakowskiej”

Co zrobić kiedy zaginęło dziecko?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie