Kaci w czterech ścianach

AF
19-latek wystawiał swego brata za poręcz balkonu głową w dół. 25-latek dokonał rozboju na własnej matce. To tylko dwa przypadki patologii w rodzinie w powiecie chrzanowskim.

19-latek wystawiał swego brata za poręcz balkonu głową w dół. 25-latek dokonał rozboju na własnej matce. To tylko dwa przypadki patologii w rodzinie w powiecie chrzanowskim. W ostatnim czasie takich spraw do miejscowej prokuratury wpływa coraz więcej.

- Wzrost notujemy od jesieni. Niepokojące jest, że nad rodziną znęcają się już kilkunastolatkowie - mówi Zbigniew Uroda, chrzanowski prokurator rejonowy. 19-letni Tomasz K. od około roku urządzał piekło swej rodzinie. Zastraszał rodziców, dręczył brata. Dzieciaka wystawiał z balkonu, grożąc, że go puści. Chwil spokoju od domowego tyrana rodzina mogła zaznać tylko wtedy, jak trafił do aresztu podejrzany o rozbój.

Gdy wyszedł, trauma zaczęła się od nowa. Aż wreszcie zdesperowana matka zdecydowała się zawiadomić policję. Tomasz K. nigdzie nie pracuje, utrzymują go rodzice. Bez pracy pozostaje też 31letni libiążanin Paweł K., którego prokuratura oskarżyła o dokonanie rozboju... na własnej matce. Mężczyzna lubił zaglądać do kieliszka. Nie miał na to pieniędzy, więc domagał się ich od rodziców. Postanowił zabrać matce odłożone 270 zł na węgiel. Gdy kobieta nie chciała ich oddać, przewrócił ją na ziemię i zaczął wykręcać ręce. Grożąc połamaniem kości, przeszukał jej ubranie. Interwencja ojca na niewiele się zdała. Wyrodny syn i jego zdołał zastraszyć, grożąc, że zabije. Pieniądze zabrał i "poszedł w tango". Następnego dnia, gdy już wytrzeźwiał, rodzice próbowali przeprowadzić z nim poważną rozmowę. Domagali się zwrotu pieniędzy. Bez skutku. Mężczyzna wpadł w furię. Tym razem nie obyło się bez interwencji policji. Na początku sprawca zaprzeczał, jakoby był winny. Potem zaś wyjaśniał, że to rodzice się na niego uwzięli, bo lubi się czasem napić.

Trochę alkoholu wystarczyło też 25-letniemu Mirosławowi Ż. z Chrzanowa, by podniósł rękę na swą matkę. Zaczął ją znieważać, potem wykręcać ręce i bić. Kobieta salwowała się ucieczką przez okno (na szczęście mieszkanie znajdowało się na parterze). Od sąsiadki zadzwoniła na policję. Synem zajęli się mundurowi, zaś jego matką - lekarze. Pobita chrzanowianka miała złamany łokieć i liczne potłuczenia.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie