Kraksa goniła kraksę

(af)
Oblodzona nawierzchnia i uśpiona czujność kierowców, ostatnio przywykłych do przedłużającej się jesiennej aury, źle wróży. Wczoraj wystarczyła cienka warstwa marznącego śniegu, która zaległa na autostradzie, by doszło ...

Oblodzona nawierzchnia i uśpiona czujność kierowców, ostatnio przywykłych do przedłużającej się jesiennej aury, źle wróży. Wczoraj wystarczyła cienka warstwa marznącego śniegu, która zaległa na autostradzie, by doszło do kilku wypadków. 10 osób wprost z A-4 trafiło do szpitala.
Pracowity był wczorajszy poranek dla chrzanowskiej straży pożarnej i policji autostradowej. Na zaledwie 800 metrach chrzanowskiego odcinka A-4 doszło rankiem do 3 wypadków i 1 kolizji z udziałem w sumie aż 14 osób. Uszkodzeniu uległy cztery pojazdy. 10 osób trafiło do szpitala.
Pierwsze zgłoszenie dotarło do stanowiska kierowania straży pożarnej o 7.07. Ford transit bus na nitce z Krakowa do Katowic wypadł z jezdni. Ratownicy udzielili pomocy 8 poszkodowanym mężczyznom. Dwóch z nich było w stanie ciężkim. W tym samym czasie ok. 100 m od tego zdarzenia seat ibiza zjechał do rowu (poszkodowany jeden mężczyzna). To nie był koniec. Nieco dalej opel combo wiozący cztery osoby (2 kobiety i 2 mężczyzn) też wypadł z jezdni. Zaś chwilę później na nitce z Katowic do Krakowa z A-4 zjechał z drogi kolejny samochód i wpadł do rowu. To był ford focus. Ratownicy pomogli wyjść z samochodu poszkodowanej kobiecie i udzielili jej pierwszej pomocy.
– Prawie do ósmej A-4 z Krakowa do Katowic była zamknięta. Po udzieleniu pomocy najbardziej poszkodowanym ruch puszczono najpierw jednym pasem. Sytuacja unormowała się około 9.30 – relacjonował nam wczoraj Piotr Filipek, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Chrzanowie.
agnieszka filipowicz
Komentuje dla nas
Jan Zych z policji autostradowej
– Do wszystkich zdarzeń doszło w godzinach porannych. Z pewnością był to efekt niekorzystnej aury. Padający śnieg z deszczem spowodował, że nawierzchnia drogi zrobiła się śliska i wielu kierowców nie dostosowało prędkości jazdy
do panujących warunków atmosferycznych. Niewielka odległość czasowa między pierwszym zdarzeniem a kolejnymi pozwala
przypuszczać, że był to efekt zagapienia się kierowców. Przejeżdżając obok miejsca wypadku, siedzący za kierownicą nie byli wystarczająco czujni i tracili panowanie nad własnymi samochodami. Poza wypadkami
w rejonie Chrzanowa wczoraj
nie doszło do innych poważnych zdarzeń.

Co zrobić kiedy zaginęło dziecko?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie