Kryzys koronawirusowy uderzył w rynek pracy. Wzrost bezrobocia w powiatach: chrzanowskim, olkuskim, oświęcimskim i wadowickim

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
W ciągu minionego roku wzrosło bezrobocie w powiatach Małopolski zachodniej. Pocieszające jest to, że wciąż jest sporo nowych ofert pracy
W ciągu minionego roku wzrosło bezrobocie w powiatach Małopolski zachodniej. Pocieszające jest to, że wciąż jest sporo nowych ofert pracy Archiwum Nasze Miasto
Udostępnij:
Pandemia koronawirusa uderzyła w rynek pracy w Małopolsce zachodniej. W każdym z czterech powiatów: chrzanowskim, olkuskim, oświęcimskim i wadowickim przybyło bezrobotnych. Najwięcej w wadowickim, bo przeszło 1100 osób, a najmniej w olkuskim – niespełna 230. Pocieszeniem może być wciąż spora liczba ofert pracy, ale przedsiębiorcy w większości unikają prognoz na przyszłość, jeśli nadal będzie obowiązywał nawet częściowy lockdown.

Gastronomia, hotelarstwo i turystyka cierpią najbardziej

Branża gastronomiczna, hotelarska i turystyczna w regionie ucierpiała najbardziej z powodu pandemii. Dotyczy to szczególnie małych firm.

- Przed pandemią zatrudniałem nawet do 30 osób. Pierwszy lockdown udało nam się jakoś przetrzymać. Po otwarciu gospodarki w czerwcu ub. roku wydawało się, że nie będzie nawet tak źle, ale drugie zamknięcie nas rozłożyło. Nie byłem w stanie utrzymać dotychczasowego stanu załogi

– mówi jeden z restauratorów w Oświęcimiu.

Lepiej w tej walce o przetrwanie dawały sobie radę duże zakłady produkcyjne czy firmy budowlane.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oświęcimiu Józef Kała podkreśla, że na rynku pracy w powiecie oświęcimskim nie doszło w ub. roku do gwałtownego wzrostu bezrobocia.

- Od kwietnia natomiast sukcesywnie zwiększała się liczba zarejestrowanych bezrobotnych, w czerwcu nawet do 3570 osób

– mówi Józef Kała.

W styczniu 2020 roku w powiecie oświęcimskim wynosiła ona 2880, a na koniec roku wzrosła do 3504. Porównywalne dane były w powiecie chrzanowskim, gdzie na początku ub. roku było 2908 bezrobotnych, a w styczniu tego roku ta liczba wzrosła 3505.

Największy przyrost bezrobotnych odnotowano w wadowickim urzędzie pracy z 3173 w styczniu 2020 do 4301 styczniu 2021, a najmniejszy w olkuskim z 3501 do 3730.

- Statystycznie nie jest źle, ale należy pamiętać, że te negatywne trendy udało się powstrzymać za sprawą pomocy udzielanej w ramach tarcz antykryzysowych

– mówi Piotr Polak, dyrektor olkuskiego Urzędu Pracy.

Podobnego zdania jest szef oświęcimskiego PUP. - W ramach tarcz w części pomocy obsługiwanej przez urzędy pracy, w naszym wypłaciliśmy przedsiębiorcom ponad 56 mln zł – wylicza Józef Kała.

Rzecz w tym, że nie wszystkie spełniały warunki, żeby skorzystać z tarcz antykryzysowych. Na przykład, gdy w rodzaju zgłoszonej działalności nie miały wpisanej jako głównej tej, które były objęte tarczą. - Poza tym była to pomoc przewidziana na kilka miesięcy – dodają przedsiębiorcy.

Poszukiwani budowlańcy, monterzy i spawacze

Co ważne jednak, na rynku pracy wciąż jest sporo nowych ofert. Niektórzy przedsiębiorcy, wręcz mówią o deficycie. - Od pewnego czasu szukam kierowców z uprawnieniami C+E i okazuje się, że jest z tym problem – mówi właściciel firmy transportowej z Andrychowa.

W powiecie wadowickim szanse na znalezienie pracy mają także m.in. stolarze meblowi, monterzy, spawacze i budowlańcy. W tej ostatniej branży deficyt jest także w pozostałych powiatach Małopolski zachodniej. Ponadto w oświęcimskim poszukiwani są sprzedawcy, w chrzanowskim kucharze, pracownicy biurowi, a w olkuskim mechanicy samochodowi.

- Co ciekawe, w ub. roku odnotowaliśmy w powiecie chrzanowskim nawet wzrost podjęć pracy jeśli chodzi o osoby wcześniej zarejestrowane jako bezrobotne – zauważa Barbara Babijczuk, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Chrzanowie.

W ostatnich dniach PUP w Oświęcimiu miał 102 propozycje ofert, obejmujące łącznie 264 wolne miejsca pracy. W wadowickim urzędzie było ich 111 (187 miejsc pracy), chrzanowskim – 63 (182 miejsca), a w olkuskim – 13 (74 miejsca).

Część pracodawców nie ukrywa, że pracowników szuka wśród cudzoziemców, głównie z Ukrainy, którzy chętniej przystają na przykład na pracę na zmiany czy przy liniach produkcyjnych.

Obawy o przyszłość

Przedsiębiorcy w większości nie chcą prognozować, co będzie dalej. Panuje nastrój wyczekiwania. Oszczędności i pomoc z tarczy się wyczerpują.

Także w urzędach pracy nie podejmują się przewidzieć sytuacji na rynku pracy w kolejnych miesiącach tego roku.

- Dotąd nie mieliśmy zwolnień grupowych. Czy jest to cisza przed burzą? Na pewno na rynku panuje duża niepewność. Wszystko będzie zależało od rozwoju pandemii i odmrażania gospodarki

– dodaje dyrektor chrzanowskiego PUP.

Według dyrektora PUP w Olkuszu, sytuacja może bardziej wyjaśnić się po pierwszym kwartale, co wiąże się z wygasaniem umów na czas określony czy zwolnieniami w ogólnopolskich przedsiębiorstwach, które działają także na lokalnych rynkach pracy.

FLESZ - Koronawirus. Jak się przed nim uchronić

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie