Marazm komisji

Agnieszka Filipowicz
Spotykali się, długo rozmawiali, produkowali dokumenty, których praktyczna wartość była niewielka. Nie ma co kryć – komisja bezpieczeństwa pod przewodnictwem starosty zdziałała w zeszłej kadencji niewiele.

Spotykali się, długo rozmawiali, produkowali dokumenty, których praktyczna wartość była niewielka. Nie ma co kryć – komisja bezpieczeństwa pod przewodnictwem starosty zdziałała w zeszłej kadencji niewiele. Czy w tej uda się przełamać ten marazm?
Obecny włodarz powiatu Janusz Szczęśniak przekonuje, że zrobi wszystko, by to kolegialne ciało, w którym swą reprezentację mają gminy i różne instytucje, było bardziej decyzyjne. – Nie ma potrzeby, by komisja była tak liczna jak dotychczas. Może pracować w mniejszym gronie. Zależy mi, by w jej skład wchodziły osoby bardziej decyzyjne – tłumaczy starosta. Do tej pory na jej posiedzeniach gospodarze gmin zjawiali się dość rzadko. Częściej wysyłali urzędników. Wielogodzinne posiedzenia nie przynosiły wymiernych rezultatów. Mówiąc wprost – były marnowaniem czasu, co w pewnym momencie przyznali niektórzy członkowie tegoż gremium. Czy uda się to zmienić w tej kadencji? Zobaczymy. Starosta zapowiada zwołanie komisji w tym półroczu.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie