Mówią jednym głosem

Edyta Banasik-Kosowska
Elżbieta Sypniewska rehabilituje pacjentkę Teresę Jędrasik<p>
Fot. Edyta Banasik-Kosowska
Elżbieta Sypniewska rehabilituje pacjentkę Teresę Jędrasik<p> Fot. Edyta Banasik-Kosowska
W jaki sposób wynegocjować jak najlepsze kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia? Na ciekawy pomysł wpadły szpitale powiatowe z Małopolski. Postanowiły zrzeszyć się i wspólnie walczyć o godziwe pieniądze.

W jaki sposób wynegocjować jak najlepsze kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia? Na ciekawy pomysł wpadły szpitale powiatowe z Małopolski. Postanowiły zrzeszyć się i wspólnie walczyć o godziwe pieniądze.

Stowarzyszenie Szpitali Powiatowych Województwa Małopolskiego zostało zarejestrowane w grudniu ubiegłego roku. Pomysł utworzenia go zrodził się pół roku wcześniej na konwencie starostów. Przystąpiło do niego 18 szpitali powiatowych. Fundusz zalecił włączenie jeszcze czterech innych - dwóch z Krakowa - im. Żeromskiego i Narutowicza, oraz z Tarnowa i Zakopanego. Tworzą go zatem 22 szpitale, w których pracuje ok. 15 tysięcy osób.

Po co powstało?

Otóż do tej pory szpitale miały różne kontrakty. Różniły się liczbą punktów zakontraktowanych oraz ceną. Jeden szpital otrzymał np. na jeden punkt 8,50 zł, a inny 9,50 zł. Zależało to od uznania komisji. Zadaniem stowarzyszenia było wynegocjowanie ogólnej kwoty na kontrakty dla szpitali, by potem móc ją samodzielnie rozdzielić.

Podział środków nastąpił na spotkaniu w Chrzanowie. Przyjęto czytelne kryteria. Wszystkim szpitalom policzono jednakowo punkt - 9,50 zł. Na podstawie wykonania usług w roku ubiegłym rozdzielono ogólną pulę pieniędzy. Taką propozycję przedstawiono Funduszowi. Uhonorował decyzję stowarzyszenia i nie było problemu w negocjacjach.

- Wcześniej jednoczyli się lekarze pierwszego kontaktu w ramach Porozumienia Zielonogórskiego, a także dyrektorzy szpitali. Stowarzyszenie szpitali to nowość. Najważniejsze, że udało nam się dogadać - informuje dyrektor chrzanowskiego szpitala Ewa Potocka.

Więcej o 5 procent

W tym roku kontrakt dla chrzanowskiego szpitala jest wyższy średnio o 5 procent w porównaniu z ubiegłorocznym. W 2004 r. wynosił 34.741.909 zł, a na ten rok przewidziano 36.382.048 zł.

- Istotne jest to, że w ramach danej umowy możemy sami przerzucać rozliczenia. Jeśli na przykład w lecznictwie stacjonarnym na jakimś oddziale nie wydam przydzielonej kwoty, a w drugim będę miała nadwykonania, to bez zgody Funduszu mogę sama to rozliczyć. Do tej pory też się na to zgadzali, ale musiałam o to wnioskować i jeździć na renegocjacje. Nie mogę tego natomiast zrobić między różnymi umowami. Oddzielne są umowy np. na lecznictwo stacjonarne, oddzielne na chemiodializy. Porody nie będą limitowane, ale jeśli nie wykorzystam przydzielonej kwoty, a w innym szpitalu urodzi się więcej dzieci, to będę musiała tam przekazać środki - tłumaczy dyrektor Potocka.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie