Na pierwszy ogień

Agnieszka FILIPOWICZ
Tomasz Karcz, Tomasz Kurzański i Krzysztof Łatka, szef grupy rajdującej.	<p>
Fot. Agnieszka FILIPOWICZ
Tomasz Karcz, Tomasz Kurzański i Krzysztof Łatka, szef grupy rajdującej. <p> Fot. Agnieszka FILIPOWICZ
Około 60 procent wszystkich prewencyjnych zatrzymań w powiecie chrzanowskim ma na swym koncie grupa złożona zaledwie z kilku policjantów. Niegdyś siedmioosobowa, obecnie liczy tylko czterech funkcjonariuszy.

Około 60 procent wszystkich prewencyjnych zatrzymań w powiecie chrzanowskim ma na swym koncie grupa złożona zaledwie z kilku policjantów. Niegdyś siedmioosobowa, obecnie liczy tylko czterech funkcjonariuszy. Jak jednak zapowiada Marek Gorzkowski - szef Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie, od grudnia jej szeregi znowu ulegną wzmocnieniu, gdy tylko policjanci powrócą ze szkół.

Grupa ta zwana rajdującą, pracuje zawsze w godzinach nocnych i popołudniowych. Wolne weekendy nie są dla niej. Swym zasięgiem działania obejmuje teren całego powiatu. Jedzie w miejsca najbardziej zagrożone przestępczością.

- Kierowana jest na pierwszy ogień, na wszelkie poważniejsze interwencje, w przypadku których zachodzi obawa zagrożenia czyjegoś zdrowia albo życia - tłumaczy Dariusz Pogoda, rzecznik prasowy chrzanowskiej policji.

- Praca w tej grupie jest trudna. Nie wszyscy wytrzymują psychicznie - twierdzi komendant powiatowy.

Dlatego w grupie rajdującej nie ma miejsca dla osób przypadkowych np. tych, których kondycja fizyczna pozostawia wiele do życzenia. Policjanci ci wzywani są bowiem do zdarzeń, w których sprawność fizyczna bardzo się przydaje. Np. niedawno podczas awantury domowej na ulicy Kadłubek w Chrzanowie z udziałem agresywnego mężczyzny, który pobił swoją konkubinę do nieprzytomności i nie wpuszczał mundurowych do mieszkania, na miejsce wezwano właśnie grupę rajdującą. Policjanci musieli wkroczyć do znajdującego się na piętrze mieszkania przez okno. Albo słynny pościg za brawurowym piratem drogowym - mieszkańcem podkrakowskich Zielonek, mającym na sumieniu, rozbój, kradzieże i włamania. Jego zatrzymania dokonała również grupa rajdująca, dzięki czemu niedawno chrzanowska prokuratura postawiła temu ,rajdowcowi" w akcie oskarżenia aż dziewięć zarzutów.

- Jednak nie tylko kondycja fizyczna się liczy. Przede wszystkim liczy się chęć do tej pracy - zaznacza Marek Gorzkowski.

Dlatego do grupy rajdującej policjanci zwykle zgłaszają się sami. Ponieważ praca w niej do łatwych i przyjemnych nie należy, także rotacja w tej policyjnej komórce jest spora. Wynika ona jeszcze z jednego powodu - duża liczba zatrzymań skutkuje koniecznością poświęcenia czasu na wypełnianie protokołów. Wtedy policjant z grupy zamiast na ,rajdowaniu" skupia się na pracy papierkowej, a w grupie zastępuje go następny ochotnik.

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie