Odwołana naczelniczka zawiadomiła prokuraturę o przekroczeniu uprawnień przez dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie

Agnieszka Filipowicz
fot. Agnieszka Filipowicz
fot. Agnieszka Filipowicz
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pełniącego obowiązki dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie, Marka Podsadę, złożyła w wydziale śledczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie odwołana w zeszłym ...

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pełniącego obowiązki dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie, Marka Podsadę, złożyła w wydziale śledczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie odwołana w zeszłym miesiącu naczelniczka chrzanowskiej skarbówki, Krystyna Błąkała. Jej zdaniem obecny szef Izby Skarbowej przekroczył swe uprawnienia i działa na szkodę interesu publicznego i prywatnego.

- Podejmuje nieuzasadnione decyzje kadrowe, odwołując wieloletnich naczelników urzędów skarbowych województwa małopolskiego, ludzi uczciwych, rzetelnych, z kompetencjami. Ich miejsce zajmują między innymi działacze Związków Zawodowych "Solidarność" pracowników skarbowości, ze znacznie niższymi kwalifikacjami od poprzedników. Swoimi działaniami wprowadza poczucie niepewności, niesprawiedliwości społecznej, dezorganizując pracę urzędów. Takie działania są sprzeczne z tzw. dobrym administrowaniem instytucją państwową. To doprowadza do destrukcji i zamachu na służby skarbowe - twierdzi autorka zawiadomienia.

Przypomnijmy: 21 marca, gdy Krystyna Błąkałaprzebywała na zwolnieniu chorobowym, w Chrzanowie zjawiła się nowa wicedyrektorka Izby Skarbowej wKrakowie, Małgorzata Piasecka-Brückner. Zakomunikowała o odwołaniu naczelniczki. Ponoć wtedy miały paść z jej ust słowa, że powodem zmian są względy polityczne. - Wypowiedź pani wicedyrektor oraz wcześniejsze wypowiedzi p.o. dyrektora Marka Podsady utwierdziły mnie w przekonaniu, iż jest to ewidentny odwet za sprawę byłego posła. Marek Podsada wprost wyraził opinię, że ta sprawa rzutuje na moją dalszą karierę zawodową - stwierdza Krystyna Błąkała w zawiadomieniu do prokuratury. Małgorzata PiaseckaBrückner, z ktorą wczoraj rozmawialiśmy, nie pamięta, by w Chrzanowie miały paść słowa o "względach politycznych". A już na pewno nie w takim kontekście. - Chodziło mi o zmiany kadrowe w ministerstwie - tłumaczy.

Stabilizacja kosztuje?
Tymczasem Krystyna Błąkała przypomina aferę korupcyjną z 2000 roku, gdy były poseł AWS zażądał od niej łapówki, twierdząc, iż potrzebuje pieniędzy na kampanię wyborczą. Chodziło o kwoty od 50 do 100 tys. zł. Pieniądze miały pochodzić od lokalnych biznesmenów W zamian za spełnienie żądań poseł, powołując się na wpływy w Ministerstwie Finansów, obiecywał załatwienie nominacji na stanowisko naczelnik chrzanowskiej skarbówki. W tym czasie Krystyna Błąkała pełniła obowiązki naczelnika. Dowodem w sprawie było nagranie rozmowy z parlamentarzystą. - Były poseł informował mnie, iż bliżej nieokreślone siły polityczne są zainteresowane w obsadzaniu naczelników urzędów skarbowych. Twierdził między innymi, że "stabilizacja polityczna też kosztuje", a jego propozycję wyprowadzenia pieniędzy powinnam postrzegać "w kategoriach skutecznej obrony" - przypomina odwołana naczelniczka. Jest przekonana, że jej zwolnienie to ciąg dalszy tamtej afery korupcyjnej. Dlaczego? - Nie ugięłam się pod żądaniami posła, licząc się ze wszelkimi negatywnymi dla mnie skutkami. Byłam zmuszona trzykrotnie startować w konkursach, które wygrywałam, lecz z nieznanych mi względów nie otrzymywałam nominacji. Miałam wręcz przeświadczenie, że moja postawa jest niekorzystnie postrzegana - twierdzi Krystyna Błąkała.

Posłowi się nie odmawia?
Liczyła, że wyrok skazujący dla posła w 2002 roku położy temu kres. - Myliłam się - mówi dziś. Dostała odwołanie. Kierownictwo Izby Skarbowej nie przeprowadziło z nią rozmowy i nie podało przyczyn tej decyzji. - Czyżbym teraz miała żyć z przeświadczeniem, iż "posłowi się nie odmawia", a zatem nie warto stać na straży interesu publicznego? - pyta była naczelniczka. Podkreśla, że nie chodzi jej o stanowisko. - Uważam, że decyzja była niesprawiedliwa. Nawet nie próbowano jej uzasadnić. Nie obawiam się o znalezienie nowej pracy. Skończyłam dwa fakultety. Robię doktorat. W zeszłym roku uzyskałam mianowanie na urzędnika służby cywilnej - zaznacza. Nie kryje, że zastanawia się nad przystąpieniem do konkursu na dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie. Nie udało nam się skontaktować wczoraj z szefem izby, Markiem Podsadą, bo przebywał na szkoleniu. W pracy będzie w poniedziałek.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie