Ostrożne podejście

Lidia GÓRALEWICZ
Obietnica wejścia do Południowego Koncernu Energetycznego i Orlenu podmiotu Agencji Rozwoju Przemysłu, pozbyły radnych reszty złudzeń, iż konkurować z potentatami może Food Machines. 	<p>
Fot. Lidia GÓRALEWICZ
Obietnica wejścia do Południowego Koncernu Energetycznego i Orlenu podmiotu Agencji Rozwoju Przemysłu, pozbyły radnych reszty złudzeń, iż konkurować z potentatami może Food Machines. <p> Fot. Lidia GÓRALEWICZ
35 akcji o wartości nominalnej 1000 złotych każda, postanowiła objąć gmina Trzebinia w nowo powstającej spółce o nazwie Agencja Rozwoju Małopolski Zachodniej.

35 akcji o wartości nominalnej 1000 złotych każda, postanowiła objąć gmina Trzebinia w nowo powstającej spółce o nazwie Agencja Rozwoju Małopolski Zachodniej. Podmiot ten weźmie odpowiedzialność za zarządzanie Chrzanowsko-Trzebińskim Parkiem Przemysłowym. Do opowiedzenia się za kupnem akcji, radnych namawiał senator Bogusław Mąsior. - 7 kwietnia wszyscy sygnatariusze porozumienia, mówiącego o woli utworzenia spółki zarządzającej parkiem, będą musieli określić się, czy są przygotowani do kupna udziałów. Jeżeli któraś z gmin będzie nieprzygotowana, wówczas możemy się pożegnać z Agencją Rozwoju Przemysłu w naszym podmiocie, a tym samym z parkiem przemysłowym - zaznaczył gość sesji.

Informacji na temat powstającej spółki udzielić miał Zbigniew Powroźnik, prezes Agencji Rozwoju Lokalnego z Jaworzna, która podjęła się utworzenia ARMZ. Niestety z powodu choroby prezes nie mógł się stawić i cała odpowiedzialność za merytoryczne poinformowanie radnych spadła na senatora.

Bogusław Mąsior rozpoczął wywód od przypomnienia tła historycznego, na jakim rodziły się podwaliny powoływanego parku. Wkrótce okazało się, że wątki historyczne budzą ogromne emocje. Wersji wydarzeń było co najmniej tyle, ilu prelegentów. Dwa kluczowe kierunki dyskusji, to te czy większy udział w tworzeniu parku miał senator, czy Agencja Rozwoju Ziemi Chrzanowskiej. Wspominając o agencji nie obyło się także bez odniesień do firmy Food Machines, głównego akcjonariusza ARZCh.

- Agencja Rozwoju Ziemi Chrzanowskiej nie może być zarządcą parku głównie dla tego, że nie ma na to powszechnej zgody pozostałych samorządów. Poza tym podmiot, który ubiega się o zarządzanie jest dla mnie nie wiarygodny. Jak firma fast food, której celem jest generowanie zysku, może ubiegać się o prowadzenie działalności non profit - pytał retorycznie senator. - Ja rozumiem, że państwo zostali zauroczeni przez przedstawiciela fast foodu jego obietnicami. Jednak mnie mogą zauroczyć kobiety, a firma musi przede wszystkim być wiarygodna. Jeżeli nie chce poinformować, na czym osiągnie zysk i obiecuje ściągnięcie niewiarygodnych inwestorów, to po prostu nie mogę jej ufać - dodał Bogusław Mąsior.

Oczywiście wypowiedź senatora spotkała się z oburzeniem wśród radnych, którzy firmie Food Machines ufają bez żadnych wątpliwości. - Widziałem ich finanse, kapitał zakładowy, poznałem działalność. Naprawdę nie mam podstaw, by tej firmie nie ufać. A że jako radni podejmowaliśmy wobec tej firmy jakieś uchwały, czy zobowiązania to nie powinno nikogo interesować. Rada Miejska Trzebini ma prawo podejmować decyzje. Mało tego, ma nawet prawo popełniać błędy - zauważył radny Włodzimierz Korczyński.

Krótka wymiana zdań wystarczyła, by zobrazować, że sympatii pomiędzy częścią radnych a senatorem nie ma. Głównymi jego adwersarzami byli oprócz wspomnianego Włodzimierza Korczyńskiego, Przemysław Rejdych i Franciszek Wołoch.

- Pańskie argumenty mnie nie przekonują. Nie będę głosował za tą uchwałą - stwierdził Przemysław Rejdych.

- Niech pan nas zrozumie. Nie jesteśmy niczemu z góry przeciwni. Po prostu jako radni tego miasta, wybrani przez mieszkańców chcemy ich godnie reprezentować i być szczegółowo informowani o sprawach tego miasta. A jak do tej pory mieliśmy naprawdę bardzo skromne informacje na temat działań podejmowanych przez burmistrza w kierunku powołania parku do istnienia. Brak informacji rodzi dezinformację, a to jest jeszcze gorsze - stwierdził F. Wołoch.

Okazało się, że w tej kwestii panowie są zgodni, gdyż senator także był zdania, że rozłamowi jaki nastał w Trzebini w sprawie parku, głównie winny jest brak rzetelnej informacji.

A dlaczego burmistrz nie informował szczegółowo o swoich planach i prowadzonych rozmowach. Na to pytanie odpowiedzi udzielił sam zainteresowany. - Dziś nie można wszystkiego mówić otwarcie. Rzetelność przekazu informacji nie jest do końca prawidłowa. Fakty są przeinaczane, dowolnie interpretowane i komentowane. Muszę się jakoś bronić przed takim postępowaniem. Dziś mogę państwu także powiedzieć, że Food Machines wyraził już wolę by zaistnieć w powstającym podmiocie. Wejście tej firmy do spółki nie jest zamknięte. Ale tego także nie mogę w żaden sposób skomentować, by nie narazić się na brak rzetelnego przekazu - stwierdził Adam Adamczyk, już po wyjściu senatora.

W głosowaniu okazało się, że wszyscy radni opowiedzieli się za przystąpieniem gminy Trzebinia do powstającej spółki, a jednym wstrzymującym się od głosu był Przemysław Rejdych.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie