Pięciu na jednego

Lidia Góralewicz
Chrzanowskie autobusy wciąż jeżdżą, ale ich kierowcy nie są pewni jutra	<p>
Fot. Lidia GÓRALEWICZ
Chrzanowskie autobusy wciąż jeżdżą, ale ich kierowcy nie są pewni jutra <p> Fot. Lidia GÓRALEWICZ
Podczas, gdy dyskusje na temat kosztów funkcjonowania Związku Komunalnego Komunikacja Międzygminna nieco ucichły, w samej instytucji nie jest spokojnie.

Podczas, gdy dyskusje na temat kosztów funkcjonowania Związku Komunalnego Komunikacja Międzygminna nieco ucichły, w samej instytucji nie jest spokojnie. Pracownicy przeżywają horror związany z niepewnością jutra, a niektórzy z nich donoszą, iż są przez szefa dyskryminowani lub wręcz poniżani.

- Ja nie muszę nikogo zwalniać. Umiem tak zrobić, że każdy sam się zwolni - zwykł mawiać publicznie Tadeusz Gruber, przewodniczący związku. Czyżby zaczął wcielać w życie?

W firmie jest mobbing?

Pracownicy ZKKM powiedzieli nam, że prezes Gruber stosuje mobbing w stosunku do niektórych podwładnych. Oczywiście rzecz taką niezwykle trudno udowodnić, ale pewne okoliczności wskazują, że w ZKKM dzieje się źle.

- Odkąd gmina Chrzanów zaczęła zastanawiać się nad tym, jak uzdrowić kondycję związku i zatrudniła w tym celu ekspertkę, odtąd pracownicy mają problemy. Szef na nich krzyczy, zleca zadania i potem mówi, że niepotrzebnie to robili, albo przerywa co pięć minut pracę, by potem obwiniać, za niewykonanie zadań. Jeden chłopak, który na własny koszt się kształci, nie może uzyskać urlopu, by jechać na egzamin, podczas gdy inna pani robi doktorat na koszt związku - opowiada.

- Pracownicy nie mogą wytrzymać tego napięcia, ale boją się stracić pracę. Niektórzy z nich już są pod opieką lekarską, zażywają środki uspokajające. Inni odeszli, gdyż nie mogli znieść atmosfery - dodaje nasz rozmówca.

Coraz mniejsza załoga

Stan zatrudnienia w ZKKM rzeczywiście systematycznie się zmniejsza. Tadeusz Gruber podkreśla, że w planach ma być docelowo około 20 etatów. Obecnie jest 23. - Zmniejszanie zatrudnienia powoduje zmniejszenia kosztów ZKKM. Nie wiem, kogo jeszcze zwolnię. Może nie będę musiał zwalniać, bo osoby same zrezygnują. Ostatnio 3, czy 4 pracowników znalazło sobie inną pracę - wyjaśnia. Dlaczego? - Przecież nie mogę brać odpowiedzialności za to kto się, zwalnia, a kto nie - stwierdza.

Przewodniczący nie chce rozmawiać o pomysłach Chrzanowa na uzdrowienie związku. - Nie ja zatrudniałem panią ekspertkę. Ona twierdzi, że wystarczy 10 etatów w związku. Ja tego nie potwierdzam. Uważam natomiast, że jest szereg innych sposobów na obniżenie kosztów, jak na przykład likwidacja nierentownych linii, co staram się robić - stwierdza przewodniczący związku.

Niech zaczną od siebie

Od pracowników ZKKM wypływają inne pomysły na obniżenie kosztów. - Przewodniczący zarządu Tadeusz Gruber powinien zacząć redukcję etatów od siebie, bo już dawno nabył prawa emerytalne. Tymczasem zwalnia pracowników, pozbawiając ich środków do życia. Redukcja ma dotyczyć pracowników merytorycznych, a w kolekturze biletowej zatrudnione są cztery osoby, przy czym wokół stoją kioski, gdzie również można kupić bilet - wyjaśnia rozmówca ,GK". - Po co dwóch etatowych przewodniczących zarządu? W miejsce jednego można utrzymać co najmniej pięciu pracowników - dodaje.

Jutro ma odbyć się walne zgromadzenie ZKKM. Czy będziemy świadkami przewrotu w tej strukturze?

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie