Piłka nożna. Kluby krytycznie oceniają nowy system rozgrywek w IV lidze małopolskiej

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Emocje piłkarskie w IV lidze rozpoczną się 8 sierpnia Fot. Jerzy Zaborski
Na 8 sierpnia wyznaczono początek jesieni w grupie zachodniej VI ligi małopolskiej, w której występuje siedem ekip naszego regionu, czyli cztery z powiatu oświęcimskiego, dwie z wadowickiego i jedna z chrzanowskiego. Wszystkie kluby zgodnie krytykują nowy system rozgrywek.

W poprzednich latach walczono systemem dwurundowym, nawet przy 18 zespołach, więc każdy zespół grał z każdym u siebie i na wyjeździe. Po 34 meczach wyłaniano mistrza i spadkowiczów. W związku z tym, że pandemia koronawirusa storpedowała wiosnę, a końcowe tabele sezonu 2019/20 ustalono na podstawie jesiennych tabel, bez spadków, w nowym sezonie wystartuje aż 20 drużyn. Jeśli jednak rezerwa „Pasów” wygra baraż o trzecią ligę z Unią Tarnów, zostanie 19 ekip, ale wtedy i tak trzeba będzie zarezerwować 19 terminów, bo przy nieparzystej liczbie uczestników jedna drużyna zawsze będzie pauzować.

Nowy regulamin zakłada rozegranie tylko jednej rundy „każdy z każdym”, po czym stawka zostanie podzielona na grupy „mistrzowską” i „spadkową”, a w nich zostanie rozegrana tylko jedna runda, czyli dziewięć kolejek. Po dodaniu meczów z pierwszej części, sezon zamknie się 28 kolejkami, a jeśli Cracovia II awansuje, to tylko 26. To jest pierwszy z argumentów, wysuwany przez sportową opozycję.

Jednak głównym argumentem jest to, że – biorąc za wykładnik ostatnie lata – rozgrywki zazwyczaj zdominowane są przez dwa, najwyżej trzy zespoły. Zatem w grupie mistrzowskiej dla większości zespołów mecze nie będą miały stawki. Wprowadzanie szeroką ławą młodzieży, żeby oszczędzić na kosztach zawodników, obniży poziom sportowy.

Tymczasem z grupie spadkowej, liczącej dziesięć zespołów, w najczarniejszym scenariuszu może spaść nawet siedem ekip, więc utrzymają się tylko trzy. Wielu to szokuje. Najbardziej realny scenariusz to pięciu spadkowiczów, ale może być sześciu, jeśli mistrz grupy zachodniej przegra baraż o awans z mistrzem grupy wschodniej.

W poprzednich latach każdy z każdym zagrał mecz u siebie i na wyjeździe. Teraz może być tak, że zarówno w pierwszej rundzie, jak i po podziale na grupy, z jakimś zespołem można zagrać oba mecze na wyjazdach, bo system gry ustalany jest ustalany według określonej drabinki przez organ prowadzący rozgrywki. Wiadomo, że dla każdego własne boisko jest dodatkowym atutem.

Zgodnie z nowym regulaminem, jesienią zostanie rozegranych tylko 14 kolejek pierwszej rundy, jedynie w weekendy, co pozwoli uniknąć terminów środowych, które zostaną zagospodarowane na Puchar Polski. Wiosną zostanie dograne pięć meczów z pierwszej rundy i potem będą potyczki grupowe.

Szkoleniowcy zwracają uwagę, że trudno utrzymać stale wysoką formę przez cały sezon, więc granie starym systemem było bardziej sprawiedliwe. Nawet zespół będący po jesieni w trudnej sytuacji, wiosną potrafił się odbudować i przebić się do górnej połówki tabeli. Teraz, jeśli coś nie pójdzie dobrze w pierwszej rundzie, to wpakowanie się do grupy spadkowej będzie skutkować walką pod niezwykłą presją wyniku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie