Popił i... zanurkował

(ank)
Straż pożarna wyciągnęła z głębokiej na kilka metrów i wypełnionej wodą studzienki mężczyznę. Na szczęście skończyło się na otarciu naskórka. Na jednej z opuszczonych trzebińskich posesji zebrała się grupka mężczyzn ...

Straż pożarna wyciągnęła z głębokiej na kilka metrów i wypełnionej wodą studzienki mężczyznę. Na szczęście skończyło się na otarciu naskórka.
Na jednej z opuszczonych trzebińskich posesji zebrała się grupka mężczyzn pijących alkohol. W pewnym momencie
62-letni mieszkaniec Trzebini oddalił się od reszty towarzystwa i wpadł do otwartej studzienki.
– Miał szczęście w nieszczęściu, bo zdołał oprzeć się nogami i rękami o ścianki studzienki i zawołać po pomoc. Gdyby wpadł głębiej i nie zdołał się chwycić, utopiłby się – ocenia st. kpt. Roman Głownia z PSP.
Wezwani na pomoc kamraci najpierw sami usiłowali pomóc koledze, aż w końcu wezwali straż pożarną i policję. Do akcji ratowniczej użyto sprzętu alpinistycznego: trójnogu ratowniczego oraz lin i szelek bezpieczeństwa.
Nie udało się ustalić, jak dokładnie doszło do wypadku, a raczej wpadki. Przesłuchiwany przez policję „nurek” zeznał, że pił alkohol i że do studzienki wpadł przez nieuwagę.

Co zrobić kiedy zaginęło dziecko?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie