Praca całym sercem

Lidia GÓRALEWICZ
Za rok czy dwa tereny przy autostradzie zaczną tętnić gospodarczym życiem?
Fot. Lidia GÓRALEWICZ
Za rok czy dwa tereny przy autostradzie zaczną tętnić gospodarczym życiem? Fot. Lidia GÓRALEWICZ
Inwestorzy poszukują atrakcyjnych terenów inwestycyjnych. Większość tych terenów to własność prywatna. Gmin nie stać na wykup działek. Inwestorzy ominą ziemię chrzanowską szerokim łukiem i pójdą tam, gdzie grunty na ...

Inwestorzy poszukują atrakcyjnych terenów inwestycyjnych. Większość tych terenów to własność prywatna. Gmin nie stać na wykup działek. Inwestorzy ominą ziemię chrzanowską szerokim łukiem i pójdą tam, gdzie grunty na nich czekają. Zaklęty krąg trzeba jakość przerwać. Pomysł na to, jak to zrobić, ma burmistrz Ryszard Kosowski.

Dużo do myślenia dali gospodarzowi miasta inwestorzy, przewijający się co jakiś czas przez jego gabinet. - Nie żeby to były tłumy inwestorów, ale około dwóch rozmów tygodniowo w tej sprawie mam - nie ukrywa zadowolenia Ryszard Kosowski. Jego zdaniem partnerzy w rozmowach są bardzo dobrze przygotowani i reprezentują znaczące, wiarygodne firmy, głównie reprezentujące branże logistyczną. Czyżby ,sen o dolinie" przy autostradzie miał się spełnić...

- Tereny inwestycyjne mamy atrakcyjne, bo przy autostradzie. Ale tak naprawdę to terenów nie ma, bo rozproszeni są ich właściciele. Pierwszy nasz zamysł szedł kierunku wykupu działek na własność gminy. Zaraz też doszliśmy do przekonania, że nie stać nas na taki krok. Nic nie staje jednak na przeszkodzie, byśmy nie mogli zająć się ewidencjonowaniem właścicieli, wyszukaniem ich bądź ich spadkobierców, choćby zagranicą. Inwestor szukający gruntu miałby konkretne wskazanie do kogo ma się udać, by wkupić interesujące go działki - precyzuje swój plan Ryszard Kosowski.

Pomysł burmistrza idzie w tym kierunku, by gmina stała się ogniwem scalającym interes inwestora z interesem osób prywatnych. Dodatkowo miałaby być gwarantem uwiarygodniającym powagę transakcji.

- Przecież wiemy, że część właścicieli tylko czeka na to, by pozbyć się tych gruntów - mówi burmistrz, który swą koncepcję przekazał już potencjalnym inwestorom, zwykle spotykając się z aprobatą.

Zdaniem R. Kosowskiego działać trzeba szybko i rozważnie. Nie ma jeszcze gotowej recepty na to jak pomysł zrealizować, ale są już pewne koncepcje. Być może w gminie powstanie specjalna komórka skupiająca kilka osób, których wyłącznym zadaniem będzie ewidencjonowanie atrakcyjnych gruntów (głównie tych przy autostradzie) oraz poszukiwanie ich właścicieli.

- Kluczem do sukcesu jest teraz odpowiedni dobór osób do tego zadania. Praca nie będzie łatwa, a trzeba się do niej przyłożyć całym sercem, bo czas nagli. Myślę, że firmy z którymi rozmawiam dzisiaj, za najdalej rok, półtora będą chciały zaczynać już konkretne inwestycje. Musimy być do tego przygotowani. Droga jest ciężka, ale jedyna - podkreśla burmistrz.

Firmy logistyczne będą potrzebować około 20 hektarów terenu niezabudowanego, z dojazdem. Każda taka firma może zatrudnić od 200 do 250 osób.

Dostępność komunikacyjna, to kolejny warunek, który musi spełnić gmina ubiegająca się o zainteresowanie inwestorów. - Dlatego też, w obszarze naszych zainteresowań znajduje się temat zjazdu z autostrady w Byczynie. Wiemy, że są prowadzone działania w kierunku jego zamknięcia, na rzecz zjazadu w Jeleniu. Nie możemy przystać na to rozwiązanie - dodaje Ryszard Kosowski.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie