Przerzucają śniegowe błoto

Lidia Góralewicz
Śniegowe błoto to wina drogowców! Tak twierdzą przedstawiciele Związku Komunalnego Komunikacja Międzygminna w Chrzanowie. Drogowcy dowodzą, że robią co mogą. A pasażerowie brną w lodowatej brei...

Śniegowe błoto to wina drogowców! Tak twierdzą przedstawiciele Związku Komunalnego Komunikacja Międzygminna w Chrzanowie. Drogowcy dowodzą, że robią co mogą. A pasażerowie brną w lodowatej brei... Wszystko dlatego, że nie ma komu wziąć łopaty do ręki. Choć zima pojawiła się dopiero w połowie stycznia i tak przyszła zbyt wcześnie.
Zaczęło się od tego, że w sobotnie przedpołudnie z Balina do Okradziejówki nie dało się dojechać. Autobus ZKKM zawrócił z trasy. Telefony starostwa milczały głucho i nie było komu wysłać pługu na ul. Pańską, by nawiany śnieg odgarnąć.
– Bo prezes ZKKM (przyp. red. – Tadeusz Gruber) dzwonił do starostwa, zamiast do firmy, która śnieg ma usuwać. Ale zadzwoniono też do mnie. Mimo, że nie byłem wówczas w pracy, dotarłem na miejsce i sprawa została załatwiona – zapewnia Grzegorz Żuradzki, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Chrzanowie. Dyrektor przyjechał, drogę pooglądał i postanowił bielusieńką przestrzeń pokonać prywatnym samochodem. – Udało się bez większego kłopotu. Kierowca autobusu nawet nie próbował ruszyć w stronę Okradziejówki. Po prostu ludzi wysadził i tyle. Myślę, że skoro ja przejechałem, to autobus tym bardziej – dziwi się Żuradzki.
Ale to nie koniec problemów jakie zima nawiała na związek. – Nasi pasażerowie brnął w błocie. Buty przemoczone mają. Wszystko przez drogowców, którzy śnieg z ulicy Kusocińskiego, zrzucają u nas na dworcu – żali się Antoni Liszka, główny specjalista ds. organizacji ruchu w ZKKM.
Sprawdziliśmy to wczoraj. Rzeczywiście. Śniegu imponująca ilość zalega i wygląda na to, że natarczywe pługi nawiozły go nie tylko na ZKKM–owskie drogi, ale i na wysepki dla podróżnych. Wszędzie pełno śniegu, wody i błota.
– Jak tu jestem codziennie, to może raz widziałem gościa z łopatą. Żeby posypać wysepki piaskiem? To się chyba nie zdarzyło. Zresztą wystarczy spojrzeć. Taki dworzec to dla 50 tysięcznego miasta wstyd – mówi spotkany na dworcu rozmówca. Przedstawić się nie chce, bo z ZKKM–u czerpie profity.
Jadąca w kierunku Śląska kobieta też narzeka. Jedne buty już na tym śniegu zniszczyła. Też ma żal do ZKKM–u. – Jak stoję na przystanku w Jaworznie, czy Sosnowcu, to widać wyraźnie, że te miejsca mają gospodarza. A u nas co? Błoto – podsumowuje.
Przerzucanie odpowiedzialności trwa, a błoto jak leżało tak leży. Byle do wiosny! Wtedy wszyscy, jak każe narodowy zwyczaj, będziemy mogli narzekać na dziury w drogach

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie