Rajcy na rauszu

Agnieszka FILIPOWICZ
Radny też człowiek - czasem sięga po alkohol...
Radny też człowiek - czasem sięga po alkohol...
Radny też człowiek - czasem zagląda do kieliszka. Szkopuł w tym, że niektórzy czynią to zbyt często. Bywa też, że opłakane skutki pojawienia się promili w samorządowej głowie stają się publicznym tematem nr 1.

Radny też człowiek - czasem zagląda do kieliszka. Szkopuł w tym, że niektórzy czynią to zbyt często. Bywa też, że opłakane skutki pojawienia się promili w samorządowej głowie stają się publicznym tematem nr 1. W minionej kadencji samorządu jeden radny powiatowy, który za kołnierz nie wylewał, miał potraktować działacza Ligi Polskich Rodzin pięścią. Wybuchnął skandal obyczajowo-polityczny.

Papryka plus alkohol równa się kłopoty

To były początki współpracy nawiązywanej między powiatem chrzanowskim a ukraińskim miastem Iwano-Frankowsk. Z ziemi chrzanowskiej do przyjaciół zza wschodniej granicy pojechała delegacja z udziałem radnych powiatowych. Wedle pogłosek, niektórym bardzo zasmakowała wówczas słynna ukraińska wódka paprykowa. Niestety, nie wszystkim służył ten alkohol. W powiatowych kuluarach wiele mówiło się o kontrowersyjnym zachowaniu jednego z powiatowych radnych. Skandal wybuchnął, gdy uczestniczący w delegacji chrzanowski przedsiębiorca publicznie ogłosił, że ów radny, ponoć niegdyś pasjonat boksu, wykorzystał nazbyt skwapliwie swe umiejętności w tym względzie. Oj, rękę miał ciężką... Ślady kontaktu pięści radnego z twarzą owego przedsiębiorcy były aż nadto widoczne. Oficjalnie upowszechniła się informacja, że obu panom poszło o politykę (ów radny był ponoć cięty na Ligę Polskich Rodzin, do której należał przedsiębiorca).

Z nieoficjalnych informacji, które dotarły wówczas do ,GK", wynikało, że poszło o sprawy bardziej przyziemne. Gdyby wtedy nie chodziło o radnego, pewnie niewiele dyskutowano by o tym, że jeden pan drugiemu zdzielił po łbie. Ale tu chodziło przecież o członka Rady Powiatu, więc wywiązała się afera na 100 fajerek. Smaczku sprawie dodawał fakt, że ów radny był jednocześnie... przewodniczącym powiatowej komisji etyki. Opozycja zażądała więc jego odwołania z funkcji. Ostatecznie jednak sprawa rozeszła się po kościach. Jej pozytywny aspekt - ów były już radny zachowuje ponoć obecnie wielką wstrzemięźliwość, gdy chodzi o alkohol i to nie tylko paprykowy.

Sołtysi na bani?

W zeszłej kadencji doszło też do incydentu na posiedzeniu Rady Miejskiej w Alwerni. Tu jednak bohaterami, podejrzanymi o zjawienie się na sesji z promilami, byli nie radni, ale kilku sołtysów. Sytuacja wyglądała nader zabawnie - na posiedzenie rady, na której omawiano ważki temat przyszłości dworu w Porębie-Żegocie z udziałem zaproszonych gości z Krakowa, sprawiający wrażenie nieźle podpitych przedstawiciele alwernijskich wsi niespodziewanie uaktywnili się i stali się nad wyraz rozmowni. Goście byli ponoć zdegustowani zachowaniem się owych szefów rad sołeckich, za to niektórzy miejscowi bawili się setnie, słuchając sołtysiego słowotoku. Jednak oprócz publikacji prasowych, innych reperkusji tego wydarzenia także nie było.

Policja już pomogła

W Radzie Miejskiej Chrzanowa zarówno w minionej, jak i w tej kadencji, nie dochodziło do głośnych alkoholowych ekscesów. Co nie oznacza, że radni nie sięgali po alkohol. Owszem, sięgali, ale kulturalnie - po sesji. Tajemnicą poliszynela było, że po wyczerpujących obradach prawica Rady Miejskiej Chrzanowa ubiegłej kadencji udawała się do restauracji Nowa, gdy w tym samym czasie lewica kierowała swe kroki do Kafejki, gdzie ugaszczał ich ówczesny wiceprzewodniczący Rady Miasta - Andrzej Matyaszewski, mąż właścicielki tej restauracji.

Również w Radzie Powiatu chrzanowskiego minionej kadencji radni, przynajmniej niektórzy, za kołnierz nie wylewali. Mieli jednak problem, nie doskwierający radnym gminnym, którzy sesje mieli na miejscu. Mianowicie trzeba było jakoś dojechać na sesje Rady Powiatu i po niej jakoś wrócić, a wiadomo, że rajcy pochodzili z różnych okolic ziemi chrzanowskiej.

- Zdarzało się, że niektórzy spotykali się po sesji, a potem ryzykowali i jechali samochodami, będąc po kielichu - mówi jeden z ówczesnych radnych.

A jak jest obecnie? - Teraz nikt nie ryzykuje, bo istnieje obawa, że dziś już w razie przyłapania na jeździe po pijanemu sprawie nie da się ukręcić łba. Wśród radnych poszła bowiem fama, że jeden z prominentów, który znalazł się w takiej sytuacji i próbował coś załatwić u nowego komendanta policji Marka Gorzkowskiego, usłyszał w odpowiedzi, że ,policja już pomogła, bo pana zatrzymała i może dzięki temu pan żyje". Trzeba więc uważać. Najwyżej małe piwko przy obiedzie, po którym w razie badania alkomatem nie będzie problemów z policją - tłumaczy wiceprzewodniczący Rady Powiatu - Antoni Liszka.

Słynne imprezy Kazków

W Libiążu dość trudno uzyskać informacje na temat słabości radnych do alkoholu czy o alkoholowych ,nasiadówach", oczywiście - pominąwszy słynne imieniny Kazimierzów. W zeszłym roku w Libiążu aż huczało od plotek na temat, jak to dwaj radni Kazimierze do spółki z trzecim Kazkiem - przedsiębiorcą, urządzili w libiąskim Alcatraz suto zakrapianą alkoholem imprezę w prawie wyłącznie męskim towarzystwie (cwani samorządowcy i biznesmeni drzew do lasu nie zabierają). Co więcej - imprezę z atrakcjami, o których marzy niejeden pan, zwłaszcza po czterdziestce. Dość wspomnieć o pokazujących swe wdzięki bezpruderyjnych ,artystkach", które umilały imieniny libiąskim elitom samorządowym i gospodarczym, pląsając w tańcach, prezentując swe umiejętności wokalne, a także umiejętności... robienia striptizu. Fama o tej imprezie poszła w miasto, ba - nawet pojawiły się anonimowe pisma na ten temat rozsyłane do różnych instytucji. W tym roku Kazimierze i ich przyjaciele byli już więc ostrożniejsi.

- By prasa nas nie wyczaiła, imieniny odbyły się tym razem poza powiatem chrzanowskim - powiedział nam z przebiegłym uśmiechem jeden z libiąskich samorządowców (notabene ten sam, który kilka miesięcy wcześniej wyrażał na łamach ,Gazety Krakowskiej" skruchę z powodu swego uczestnictwa na pikantnych imieninach w Alcatraz).

No cóż, jednak wyczailiśmy. Tym razem libiąskie elity świętowały imieniny Kazimierzów w powiecie oświęcimskim, a dokładniej w Bobrku, w lokalu Magda. Impreza, choć już skromniejsza niż rok wcześniej, ponoć też należała do niezmiernie udanych...

Rajca na dopingu?

W Trzebini wiele emocji wywołało ostatnio wystąpienie na sesji Rady Miasta jej przewodniczącego Stanisława Szczurka, który zaapelował do radnych o alkoholową wstrzemięźliwość przed posiedzeniami komisji. Zaczęło się od tego, że ponoć niektórzy trzebińscy rajcy zjawiają się na posiedzeniach komisji w stanie, który niedwuznacznie wskazywał, że w głowach szumią im promile. Co prawda nie udało się tego zmierzyć alkomatem, ale woń alkoholu, zionącą od niektórych samorządowców, poczuli mieszkańcy gminy, którzy uczestniczyli w posiedzeniach komisji, a także - urzędnicy. Z tego powodu Stanisław Szczurek zagroził, że w razie kolejnego podejrzenia, iż radny zjawi się na komisji z promilami, wzywana będzie policja. Już z alkomatem oczywiście. Co prawda radnego, jeśli nie narozrabia (np. nie zakłóci spokoju na komisji), nie można zmusić do takiego badania, ale - jak skądinąd słusznie zwraca uwagę Stanisław Szczurek - już sam fakt odmowy poddania się w razie podejrzenia takiemu badania będzie pewną informacją dla społeczeństwa.

- Jeśli sportowiec odmawia poddania się testowi antydopingowemu, czy to nie jest wystarczającą informacją? - pyta retorycznie Szczurek.

- Gdy nabiorę jakichkolwiek podejrzeń, wezwę policję i sam jako pierwszy - dla przykładu, poddam się badaniu - zapewnia przewodniczący Rady Miasta w rozmowie z ,GK".

Czy apel S. Szczurka podziała jak zimny prysznic na poniektórych nie stroniących od trunków trzebińskich rajców, podobnież jak skandal na Ukrainie podziałał skutecznie na byłego radnego powiatowego? Zobaczymy. Właśnie w Trzebini rozpoczynają się po sierpniowej przerwie posiedzenia komisji Rady Miasta.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie