Siedem stówek za kółko

Agnieszka Filipowicz
fot. Agnieszka Filipowicz
fot. Agnieszka Filipowicz
Czy firmy samochodowe mają prawo pobierać dodatkowe opłaty od klientów za koło zapasowe do nowego auta, choć wedle przepisów stanowi ono element standardowego wyposażenia samochodu? Czy nie stanowi to naruszenia ...

Czy firmy samochodowe mają prawo pobierać dodatkowe opłaty od klientów za koło zapasowe do nowego auta, choć wedle przepisów stanowi ono element standardowego wyposażenia samochodu? Czy nie stanowi to naruszenia zbiorowych interesów konsumentów?
Odpowiedź na te pytania zamierza uzyskać w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta f Bernadetta Dereszowska, powiatowa rzeczniczka konsumenta w Chrzanowie po skardze złożonej przez jednego z mieszkańców Libiąża.

Otóż libiążanin kupił renault scenic u jednego z dilerów samochodowych. Auto bynajmniej do tanich nie należało, ale mimo to klient musiał jeszcze pozostawić u sprzedawcy dodatkowe 700 złotych za koło zapasowe. Okazało się bowiem, że nie ma go w standardowym wyposażeniu.
- Tymczasem wedle przepisów rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, w skład kompletnego wyposażenia samochodu wchodzi koło zapasowe. Może być ono tej samej wielkości, co zwykłe koło (jezdne) lub mniejsze, tzw. koło dojazdowe - tłumaczy Bernadetta Dereszowska.

Interwencja u autoryzowanego dilera renaulta nic nie dała. Rzeczniczka wystąpiła więc z pismem do koncernu. Z odpowiedzi udzielonej przez specjalistę działu kontaktu z klientami wynika, że w fabrycznym wyposażeniu tego modelu samochodu renault nie ma koła zapasowego, lecz jedynie zestaw do regeneracji opon (chodzi o spray wypełniający oponę pianką, pozwalający na dojazd do wulkanizator w razie przebicia opony).
- Po przeczytaniu tej odpowiedzi doszłam do wniosku, że koncern wypuszcza na rynek samochody bez kompletnego standardowego wyposażenia określonego w rozporządzeniu ministra i ze opłaty na koło zapasowe pobiera się od klientów bezprawnie. Zamierzam więc wystąpić z wnioskiem do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, by zbadał, czy w ten sposób nie dochodzi do zbiorowego naruszenia interesów konsumentów. Już rozmawiałam z przedstawicielami tej instytucji. Po złożeniu wniosku w tej sprawie przeprowadzą postępowanie wyjaśniające- podkreśla Bernadetta Dereszowska.
Na razie rzeczniczka wystąpiła do dilera samochodowego, u którego kupił renówkę libiążanin, o polubowne załatwienie sprawy. Słowem - o zwrot opłaty 700 zł lub wydanie klientowi dodatkowego koła zapasowego.

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie