Śmietnik wokół nasypu kolejowego

ANNA GŁUCH
fot. Anna Głuch
fot. Anna Głuch
Parę lat temu wyremontowano budynek dworca kolejowego na stacji Chrzanów Śródmieście. Nie minęło jednak dużo czasu, a dworzec znów śmierdzi i straszy. Podobnie, a może nawet jeszcze gorzej prezentuje się otoczenie wokół ...

Parę lat temu wyremontowano budynek dworca kolejowego na stacji Chrzanów Śródmieście. Nie minęło jednak dużo czasu, a dworzec znów śmierdzi i straszy. Podobnie, a może nawet jeszcze gorzej prezentuje się otoczenie wokół budynku.

Ubiegłoroczny remont peronów poprawił wprawdzie warunki oczekiwania na przyjazd pociągu, ale wrażeń estetycznych podróżujących raczej nie. Udający się w kierunku Krakowa, stojąc na peronie mają nie lada widok, na leżące w dole warstwy śmieci.

Cały nasyp kolejowy, na którym znajdują się perony, pokryty jest grubą warstwą nieczystości, wśród których przeważają niedopałki papierosów, butelki i rozbite szkło. Trudno też nie poczuć odurzającego fetoru odchodów - ludzkich i zwierzęcych.

Kto odpowiada za czystość na tym terenie? Rzecznik prasowy zarządu PKP SA Michał Wrzosek odsyła z tym pytaniem do dyrektora Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Małopolsce, Marka Cisowskiego, ale w jego biurze rozmowa skierowana zostaje kolejno do krakowskiej rzeczniczki kolei, Marii Rudzik i do Jana Kadłuczki - zastępcy zarządcy regionu. Ten wyjaśnia, że PKP podzielone jest na spółki i że oni osobiście odpowiadają jedynie za sam budynek dworca i za najbliższy teren wokół niego.

Nasyp to już sprawa Zakładu Linii Kolejowych i tu powinno się interweniować u naczelnika Kazimierza Krzysztofka. Nie bez winy pozostają też właściciele lokali mieszczących się w pasażu pod nasypem, ale w poszukiwaniu odpowiedzi na postawione pytanie trudno oprzeć się wrażeniu odbijania piłeczki. Skoro sprawy nie postawiono do końca jasno - nie sprząta nikt. PKP zapewnia, że teren nasypu zostanie uprzątnięty. Ale aż strach zadać kolejne pytanie: kiedy? Na chrzanowski dworzec w Śródmieściu przyjeżdża wiele osób. Często zdarza się, że podróżujący w stronę Oświęcimia turyści, zwłaszcza zagraniczni omyłkowo, zamiast w Trzebini wysiadają właśnie na tej stacji i w oczekiwaniu na kolejne połączenie spacerują po najbliższej okolicy. Trudno powiedzieć, czy to kolejna okoliczna atrakcja - w każdym razie na pewno przymusowa, bo ogląda się ją, czy tego się chce, czy nie.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie