Szef Powiatowego Zarządu Dróg zatrzymany w stanie nietrzeźwym po samochodowej kolizji na powiatowej drodze

AGNIESZKA FILIPOWICZ
Chrzanowska policja zapowiada, że nie będzie pobłażliwa wobec pijanych kierowców bez względu na funkcję, jaką pełnią. W ciągu 11 miesięcy tego roku ujęto już 527 nietrzeźwych za kierownicą, gdy w tym samym okresie poprzedniego roku - 402. Na zdjęciu: mł. aspirant Krzysztof Krupka, który zajmuje się sporządzaniem wniosków do sądu o ukaranie nietrzeźwych kierowców FOT. AGNIESZKA FILIPOWICZ
Chrzanowska policja zapowiada, że nie będzie pobłażliwa wobec pijanych kierowców bez względu na funkcję, jaką pełnią. W ciągu 11 miesięcy tego roku ujęto już 527 nietrzeźwych za kierownicą, gdy w tym samym okresie poprzedniego roku - 402. Na zdjęciu: mł. aspirant Krzysztof Krupka, który zajmuje się sporządzaniem wniosków do sądu o ukaranie nietrzeźwych kierowców FOT. AGNIESZKA FILIPOWICZ
Ponad trzy i pół promila alkoholu wydmuchał w alkomat dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Chrzanowie w piątkowe popołudnie. W ręce policji wpadł w związku z kolizją.

Ponad trzy i pół promila alkoholu wydmuchał w alkomat dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Chrzanowie w piątkowe popołudnie. W ręce policji wpadł w związku z kolizją. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że do kraksy doszło na powiatowej drodze. Efekt - trzy uszkodzone samochody.

Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Wczoraj rano dyrektor poinformował o zajściu władze starostwa. Piątkowe popołudnie. Dyrektor jedzie oplem astrą ulicą Podwale w Chrzanowie. W rejonie skrzyżowania z ul. 29 Listopada najeżdża na tył forda kierowanego przez mieszkańca Babic. Ford uderza w mercedesa, za kierownicą którego siedzi mieszkaniec Olkusza.

Na miejsce wzywana jest policja. Dyrektor nie utrudnia wykonania funkcjonariuszom czynności. W trakcie badania alkomatem okazuje się, że ma ok. 3,6 promila alkoholu. - Miałem jakieś zaćmienie. Nie wiem, jak to się stało, że wsiadłem do samochodu w takim stanie. Szkody spowodowane tym wydarzeniem pokr yję. Nie będę utrudniał postępowania. Wiem, że czeka mnie sąd. Jestem zdruzgotany. Prawo jazdy mam od dwudziestu ośmiu lat. Nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło. Nawet lusterkiem od samochodu nigdy nikogo nie zarysowałem - ubolewał wczoraj w rozmowie z "GK" szef PZD.

Gdy doszło do kolizji, dyrektor przebywał na urlopie. - Ze względów rodzinnych wziąłem urlop od czwartku do poniedziałku - tłumaczy. Wczoraj rano poinformował o sprawie członka zarządu Tadeusza Pająka. Ten - starostę Kazimierza Boronia. - Dyrektor był na urlopie, więc starosta nie wyciągnie żadnych dyscyplinarnych konsekwencji. Zresztą szkoda chłopa. Na takim stanowisku powinien się jednak pilnować - uważa jeden z samorzadowców. Sprawa trafi do sądu. Co się stanie, gdy - załóżmy hipotetycznie - zapadnie prawomocny wyrok uznający winę dyrektora? W ustawie o pracownikach samorządowych (w artykule 3) jest mowa, że pracownikiem samorządowym zatrudnionym na kierowniczym stanowisku urzędniczym może być osoba, która spełnia szereg warunków, wtym między innymi nie była karana za przestępstwo popełnione umyślnie i cieszy się nieposzlakowaną opinią. W starostwie nie chcą na razie komentować incydentu. Sekretarz powiatu Janusz Kawala zaznacza jedynie, że o zatrudnianiu i zwalnianiu kierownika jednostki organizacyjnej powiatu decyduje zarząd powiatu, a nie starosta - jak w przypadku kierowników i dyrektorów wydziałów urzędu powiatowego.

Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała małe budowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie