Szykuje się rekordowy sezon turystyczny w Małopolsce? Co z Krakowem? Jak i gdzie Polacy spędzą wakacje. Raport z badań i dane GUS z pandemi

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Jak i gdzie Polacy spędzą wakacje?
Jak i gdzie Polacy spędzą wakacje? Aneta Zurek / Polska Press
Udostępnij:
Po dwóch bardzo trudnych pandemicznych latach branża turystyczna w Krakowie i Małopolsce wkroczyła w nowy sezon wakacyjny z dużą nadzieją. Agresja rosyjska na Ukrainę nie pomaga w powrocie do pełnej normalności, zwłaszcza Krakowowi, który przed pandemią czerpał gros dochodów z turystów zagranicznych – z USA, Japonii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Niemiec, Francji, Izraela. Optymizmu jednak nie brakuje, ponieważ Polacy oraz mieszkańcy większości krajów rozwiniętych pokazali jeszcze przed obecnym sezonem, ze są bardzo spragnieni podróżowania i wypoczynku. Świadczą o tym m.in. dużo lepsze od spodziewanych wyniki lotniska w Krakowie-Balicach i całego globalnego lotnictwa pasażerskiego. Ów pozytywny trend potwierdzają najświeższe badania przeprowadzone na zlecenie Związku Banków Polskich. Można je podsumować jednym stwierdzeniem: „Wiemy, że jest i będzie drogo, a mimo to jedziemy na wakacje”. Tylko 15 procent Polaków nie planuje w te wakacje żadnego wyjazdu!

Dwa poprzednie sezony były dla małopolskich przedsiębiorców z branży turystycznej bardzo trudne – choć nie wszędzie w takim samym stopniu. Największe straty ponieśli krakowscy hotelarze i restauratorzy, natomiast w kilku miejscach regionu, m.in. w okolicach Gorców, lokalne pensjonaty i szlaki (oraz parki narodowe) biły rekordy frekwencji. I to rekordy wszech czasów!

Pomogło w tym zjawisko obserwowane w całej Europie: z powodu licznych ograniczeń i obostrzeń w podróżowaniu do innych krajów, wielu mieszkańców zdecydowało się na wojaże po swoich własnych ojczyznach – odkrywając często miejsca, których w innych warunkach (bez wybuchu pandemii) nigdy by nie odkryli. Gorce zamiast Madery okazały się w wielu wypadkach strzałem w dziesiątkę, więc właściciele obiektów odwiedzanych tłumnie w dwóch ostatnich latach liczą nad utrzymanie zainteresowania. Sprzyja im bon turystyczny pozostający wciąż do wykorzystania w portfelach wielu rodzin.

Te rachuby mogą znaleźć potwierdzenie w rzeczywistości, bowiem – jak wynika z raportu Związku Banków Polskich (ZBP) „Wakacje Polaków w trudnych czasach” - rosnące ceny usług noclegowych i gastronomicznych oraz różnego rodzaju opłat za korzystanie z atrakcji turystycznych nie powstrzymują Polaków przed wakacyjnymi wyjazdami.

Większość Polaków spędzi wakacje w kraju, za granicę wybiera się 18 proc. Tylko 15 proc. nie planuje żadnego wyjazdu

- Większość z nas planuje spędzić letnie miesiące w kraju, zdecydowanie odrzucając możliwość wzięcia pożyczki lub kredytu na sfinansowanie odpoczynku. Średnia kwota, jaką planują wydać Polacy w tym roku na wakacje, wynosi 1358 zł na osobę. To o 11,1 proc. więcej niż w ubiegłym roku, gdy planowane wydatki wynosiły średnio 1222 zł na osobę

– mówi Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich. Zamiar wakacyjnego wypoczynku w Polsce deklaruje 61 proc. ankietowanych. Zagraniczne wojaże planuje 18 proc., a 15 proc. twierdzi, że nie wyjedzie nigdzie.

W tej ostatniej grupie – nie wyjeżdżających nigdzie – niezmienny pozostaje odsetek tych, którzy po prostu nie mają zwyczaju, ani potrzeby opuszczać domu w celach wypoczynkowych. To od lat ok. 38 proc. ogółu niewyjeżdżających. Wzrósł natomiast w tej populacji udział tych, którzy nigdzie nie wyjadą, bo ich na to nie stać. Taką deklarację złożyło 32 proc. respondentów zostających na wakacje w domach. O połowę – do 8 procent - zmalał natomiast odsetek osób rezygnujących z wyjazdu w obawie o zdrowie swoje i najbliższych oraz w związku z zagrożeniem epidemiologicznym.

- Większość badanych deklaruje, że wyda na wakacje więcej niż w ubiegłym roku (raczej tak - 38 proc., zdecydowanie tak – 14 proc.). Powodem jest m.in. wysoka inflacja w Polsce, która wpływa praktycznie na każdy aspekt naszego codziennego życia. Są też tacy, którzy raczej nie planują wydać więcej niż rok temu. To 29 proc. respondentów. Zdecydowanie „nie” odpowiedziało 6 proc. Polacy zamierzają sfinansować wakacyjny wypoczynek przede wszystkim z własnych pieniędzy. Wykorzystają oszczędności i bieżące dochody. Tylko nieliczni (3 proc.) zdecydują się na zaciągnięcie kredytu czy pożyczki. 65 proc. badanych zdecydowanie odrzuca taką możliwość

– opisuje Przemysław Barbrich.

Podobnie jak w ubiegłym roku najwięcej Polaków – 34 proc. – deklaruje, że za wyjazd wakacyjny zapłacą między 2,5 tys. zł a 5 tys. zł. Budżet poniżej 1,5 tys. zł planuje przeznaczyć na wakacje 16 proc. respondentów. To mniej niż w ubiegłym roku. Wówczas taką deklarację złożyło 21 proc. Wydatki pomiędzy 1,5 tys. zł a 2,5 tys. zł zaplanowało 22 proc. Polaków. Nieznacznie wzrósł odsetek osób planujących wyjazd wakacyjny za kwotę pomiędzy 5 a 10 tys. zł. Taką deklarację złożyło 16 proc., gdy w ubiegłym roku było to 13 proc.

Tradycyjnie część ankietowanych wykorzysta wakacje na remont mieszkania czy domu. Zrobi tak 17 proc. badanych. 6 proc. podczas lata kupi nowy sprzęt RTV lub przeznaczy pieniądze na równego rodzaju imprezy, np. wesela (12 proc.). Zakup nowego auta w tym okresie planuje 4 proc. badanych. W tym roku 2 proc. respondentów planuje w okresie wakacyjnym uczyć się języków obcych; w ubiegłym roku pytani nie mieli takich planów.

Małopolska czeka na turystów. Ten sezon ma być wyraźnie lepszy od poprzednich

„Lata 2020 i 2021 nie były korzystne dla rozwoju ruchu turystycznego w województwie małopolskim. Od marca 2020 r. wykorzystanie turystycznych obiektów noclegowych kształtowało się pod wpływem pandemii COVID-19. Wskaźniki charakteryzujące stopień zagospodarowania turystycznego oraz intensywność ruchu turystycznego przyjmowały wartości niższe niż w latach wcześniejszych, zwłaszcza w przypadku turystów zagranicznych” – czytamy z kolei w opublikowanym w czerwcu 2022 raporcie krakowskiego Urzędu Statystycznego „Tyrystyka w województwie małopolskim w latach 2020 i 2021”.

Rok 2021, mimo rekordowej liczby zachorowań i zgonów, okazał się dla branży turystycznej w Małopolsce o niebo lepszy niż pierwszy rok pandemii, czyli 2020: liczba korzystających z noclegów wzrosła o jedną trzecią, przy czym turystów krajowych było więcej o 37,8 proc., a zagranicznych – o 11,6 proc. W porównaniu z 2019 r. odnotowano jednak w 2021 roku dotkliwe spadki, wynoszące: 42,9 proc. (dla całej branży), 28,8 proc.(turyści krajowi) i 75,7 proc. (turyści zagraniczni). Ta ostatnia liczba miała szczególny wpływ na finansowe wyniki przedsiębiorstw w Krakowie.

GUS podaje, że w 2021 roku z jednego miejsca noclegowego w Małopolsce skorzystały przeciętnie 32 osoby, czyli o 7 więcej niż rok wcześniej, ale o 21 mniej niż w 2019 r. W przeliczeniu na 1 km kw. powierzchni województwa liczba korzystających z noclegów wyniosła 210 i była o 53 większa niż w 2020, lecz o 158 mniejsza niż w 2019. W ciągu dwóch lat zmniejszyła się intensywność ruchu turystycznego wyrażona poprzez liczbę turystów na 100 mieszkańców. W 2019 r. wskaźnik ten wyniósł 164, rok później – 70, a w 2021 r. – 94.

Liczba wszystkich noclegów udzielonych w 2021 r. w Małopolsce stanowiła 59,4 proc. wielkości odnotowanej w 2019 r., przy czym w przypadku turystów krajowych było to 72,8 proc., a zagranicznych – 24,4 proc. Co istotne – „w 2020 r. zarówno stopień wykorzystania miejsc noclegowych w turystycznych obiektach noclegowych, jak i stopień wykorzystania pokoi w obiektach hotelowych, odwrotnie niż w latach wcześniejszych, były niższe niż przeciętne dla całego kraju. W porównaniu z rokiem wcześniejszym wskaźniki te zmniejszyły. W 2021 r. wykorzystanie pokoi (37,2 proc.) po średniorocznym wzroście o 7,7 p. proc. było ponownie było wyższe niż w Polsce, ale wykorzystanie miejsc (31,9 proc.) – nadal niższe od przeciętnego poziomu od krajowego”. Najbardziej ucierpiał Kraków.

W 2021 r. turyści zagraniczni stanowili zaledwie 12,8 procent ogółu turystów w Małopolsce. W 2020 było to jeszcze 15,3 proc., zaś w 2019 – czyli ostatnim roku przed pandemią – ponad 30 procent. W Krakowie cudzoziemcy stanowili przed pandemią połowę gości, a w 2021 r. tylko jedną piątą. W 2022 roku zaczęło się to jednak szybko zmieniać. Ruch na lotnisku w Krakowie-Balicach pokazuje błyskawiczny, szybszy od wszelkich prognoz, powrót do podróży zagranicznych. Jest to zjawisko ogólnoświatowe, odnotowane we wszystkich krajach rozwiniętych (lotniska nie były przygotowane na tak dynamiczny wzrost pasażerów, stąd m.in. ostatnie kłopoty i tysiące odwołanych lotów – brakuje personelu naziemnego), ale w Krakowie jest ono intensywniejsze od średniej – co widać w hotelach, pensjonatach i lokalach gastronomicznych oraz na ulicach miasta.

Co istotne, trend ten zdaje się nasilać, pomimo potężnego marcowego i kwietniowego tąpnięcia spowodowanego napaścią Rosji na Ukrainę, sankcjami i napływem milionów uchodźców do Polski. Nota bene krakowskie obiekty przetrwały ten trudny okres wypełnione po brzegi przybyszami z Ukrainy. Również najdroższe obiekty gościły (i często nadal goszczą) tysiące Ukraińców. Generalnie sezon zapowiada się w większości miejsc raczej optymistycznie.

Z kolei olbrzymi wpływ na plany wakacyjne samych krakowian i Małopolan mają ich relatywnie wysokie dochody. Według GUS, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w maju 2022 w Małopolsce 6.670 zł brutto, zaś w Krakowie – ponad 8,1 tys. zł brutto. Wzrosty płac przekraczały ciągle poziom inflacji, a wszystko przy spadającym bezrobociu i rosnącym zatrudnieniu. We wspomnianym sektorze przedsiębiorstw pracuje blisko 540 tys. Małopolan, w tym prawie 235 tys. krakowian. To wystarczająco duża i dość zasobna grupa, by nakręcać koniunkturę także w turystyce, zarówno lokalnej, jak i zagranicznej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Policja z Bydgoszczy poszukuje tego mężczyznę

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie