Traktat o marzeniach

Edyta Banasik-Kosowska
Komisja gminna i powiatowa rozmawiały o niepełnosprawnych<p>
fot. Edyta Banasik-Kosowska
Komisja gminna i powiatowa rozmawiały o niepełnosprawnych<p> fot. Edyta Banasik-Kosowska
O co im chodzi? Zastanawiali się członkowie komisji oświaty i spraw społecznych Rady Miejskiej Libiąża podczas spotkania z członkami powiatowej komisji zdrowia w libiąskim ośrodku rehabilitacji.

O co im chodzi? Zastanawiali się członkowie komisji oświaty i spraw społecznych Rady Miejskiej Libiąża podczas spotkania z członkami powiatowej komisji zdrowia w libiąskim ośrodku rehabilitacji. Najpierw wszyscy uczestnicy zapoznali się z funkcjonowaniem ośrodka, a później rozmawiali o problemach niepełnosprawnych.

Dyskusja miała jednak dziwny charakter. Wicestarosta Stanisława Klimczak snuła wizję pomocy niepełnosprawnym. Mówiła o odległych jeszcze planach zarządu w tej dziedzinie. Przedstawione pomysły podobały się członkom obu komisji, no może nie wszystkim. Odosobniony był w tej kwestii były wicestarosta Tadeusz Kołacz. Niemal każde słowo poddawał w wątpliwość, sugerując, że buja w obłokach.

Rewalidacja w Libiążu?

Wszystko zaczęło się od stwierdzenia kilku radnych, że wiele osób niepełnosprawnych nie może korzystać z koniecznej rehabilitacji. Po pierwsze dlatego, że w powiecie nie ma takiego ośrodka. Najbliższy istnieje w Jaworznie, ale niełatwo się tam dostać. Po drugie - nie wszyscy mają możliwość, by poświęcić się niepełnosprawnym. Wiele osób pracuje w tym czasie, kiedy prowadzona jest rehabilitacja. Problem ten widzi zarząd starostwa. Zamierza utworzyć taką placówkę w Chrzanowie przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. Chce wybudować salę gimnastyczną przy ulicy Paderewskiego. Centrum rehabilitacji byłoby przeznaczone dla dzieci z dużymi dysfunkcjami ruchowymi.

Prezes Fundacji Zdrowia Janina Stanisław Golec, prowadzący ośrodek rehabilitacji w Libiążu, zaproponował, że może rehabilitować czy rewalidować dzieci, jeśli powiat znajdzie na ten cel pieniądze. Ma odpowiednio przeszkoloną kadrę, która poradzi sobie z dziećmi z niedowładami czy porażeniami mózgowymi. Planuje zrobić windę, więc nie będzie problemu z dostaniem się na piętro.

- Mam wolne pomieszczenia. W ubiegłym roku planowałem zorganizować w nich dom dziennego pobytu dla osób starszych. Nie udało mi się znaleźć sponsorów. Chętnie przeznaczę je dla dzieci - informował prezes.

Tadeusz Kołacz sugerował, by rewalidację niepełnosprawnych prowadzić na parterze hotelu Lipsk w Libiążu, w dawnej restauracji. Jego zdaniem starostwo mogłoby przeznaczyć środki na adaptację. Zapomniał, że to za jego kadencji starosta Wiktor Cypcar wydzierżawił obiekt Chrześcijańskiemu Stowarzyszeniu Dobroczynnemu, które może, ale nie musi się na to zgodzić. Dlaczego takiej propozycji nie złożył wcześniej, kiedy mógł ją wcielić w życie?

Bez półśrodków

- Z moich rozmów z nauczycielami SOSW wynika, że najlepszym miejscem na taki ośrodek będzie Chrzanów. Najpierw zbudujemy salę gimnastyczną i zaadaptujemy internat, by nauczyciele mogli prowadzić tam nauczanie indywidualne. Uważam, że lepiej nie rozdrabniać środków na adaptację Lipska. Nie twórzmy półśrodków, ale zróbmy centrum od podstaw. Można pozyskać pieniądze z zewnątrz - tłumaczyła Stanisława Klimczak.

- Z uwagą wysłuchałem tego traktatu o marzeniach - skomentował Tadeusz Kołacz. - Nie mówmy, że są plany budowy sali gimnastycznej, bo takich nie znam. Dyskusja na ten temat jest bezzasadna, ponieważ nie ma na ten cel środków. Nie twórzmy wizji i nie dajmy ludziom nadziei. Nie stać nas nawet na remont sali gimnastycznej czy wymianę okien w internacie. Jeśli mamy możliwość małymi kroczkami pomagać rodzicom i ich niepełnosprawnym dzieciom, to róbmy to - dodał.

Skala potrzeb

Przypomniał, że prowadzono już w tej sprawie zaawansowane rozmowy z gminą Chrzanów. Chciano zaadaptować na potrzeby takiej placówki żłobek, ale gmina wycofała się. W końcu Fundacja Brata Alberta otrzymała budynek przy ul. Sokoła od księdza Misińca. Podkreślił, że gminy nie znają dokładnych potrzeb w tym zakresie. W każdej z nich jest od kilkunastu do kilkudziesięciu osób potrzebujących pomocy.

- Wspólnie z OPS robiliśmy kiedyś monitoring niepełnosprawności. Udało nam się pogrupować dzieci na te, które mogą uczyć się w klasach integracyjnych i te, które powinny uczyć się w szkołach specjalnych. Spora grupa wymaga nauczania indywidualnego. Nie wszyscy mogą dojechać na rehabilitację. Gmina zapewnia niepełnosprawnym dowóz minibusem do Jaworzna, ale to dużo kosztuje. Podpisujemy też umowy z rodzicami, którzy sami dowożą dzieci. Lepiej byłoby, gdyby taki ośrodek istniał na terenie powiatu - mówiła wiceburmistrz Libiąża, Maria Siuda.

- Wiele dzieci skazanych jest na siedzenie w domu, kalectwo chyba, że rodzice zdolni są do poświęceń. Poza tym nie każdy rodzic ma siłę przebicia, by dostać się do ośrodka w Jaworznie. Dobrze jest mieć marzenia - podsumowała Mieczysława Niedzielczyk.

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie