Uwaga na ceny!

Anna Głuch
Sprawa jest prosta. Inna cena jest na półce w sklepie, a inna widnieje na paragonie z kasy – mówi Marek Gut, mieszkaniec Libiąża, którego zdenerwowała ostatnia wizyta w chrzanowskim Tesco.

Sprawa jest prosta. Inna cena jest na półce w sklepie, a inna widnieje na paragonie z kasy – mówi Marek Gut, mieszkaniec Libiąża, którego zdenerwowała ostatnia wizyta w chrzanowskim Tesco.
Po powrocie z zakupów domu odkrył, że cena na paragonie nie zgadza się z ceną, która zachęciła go do nabycia towaru.
– Wróciłem z powrotem do Chrzanowa, ale było już po godyinie 22 i nie zastałem nikogo z kierownictwa. Wróciłem zatem następnego dnia. Pani w punkcie obsługi klienta najpierw udawała, że szuka kierownika, a potem zaproponowała mi zwrot różnicy w cenie – relacjonuje libiążanin.
– Takie rozwiązanie mnie nie satysfakcjonowało i zadzwoniłem na infolinię Tesco, której numer znalazłem na sklepowym paragonie. Rozmawiałem wtedy z kierownikiem z Chrzanowa, ale nazwiska nie zdążyłem zapamiętać. Powiedział mi wtedy, że wszystkiemu winne są błędy systemowe. Jakie błędy systemowe? Ja też pracuję w handlu i pierwszy raz słyszę o błędach systemowych – stwierdza libiążanin.
– Błędy systemowe zdarzają się u nas najczęściej przy cenach promocyjnych. System po prostu nie zdąża ich przyjąć – tłumaczy Anna Kaplarna, szefowa Tesco w Chrzanowie. – Sprawa tego pana jest nam znana. Próbowaliśmy zwrócić różnicę w cenie, ale pan nie był tym zainteresowany i w ogóle zachowywał się bardzo nerwowo – mówi. Przyznaje także, że chrzanowski supermarket ma problem z jedną kasą, na której przy podliczaniu zakupów nie wskakują ceny promocyjne. Zapewnia jednak, że problem został już zgłoszony. Jak długo potrwa naprawa wadliwej kasy? Niewiadomo, ale tu pada kolejne zapewnienie, że do tego czasu kasa będzie nieczynna.
– Zastanawia mnie dlaczego te błędy systemowe zawsze wychodząna korzyść Tesco? – pyta pan Marek. – Zapytałem pana kierownika, co by było, gdybym to ja wyniósł sobie coś z Tesco za dwa złote, a on mi powiedział mi, że u nich za kradzież do 250 złotych się nie odpowiada. Czy to znaczy, że można codziennie kraść w Tesco za 250 złotych? – zastanawia się głośno.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie