Wielkie centrum zamiast kramów

Edyta Banasik-Kosowska
Czy w tym miejscu, przy ulicy Szpitalnej stanie wielkie centrum handlowe?   Fot. Edyta Kosowska
Czy w tym miejscu, przy ulicy Szpitalnej stanie wielkie centrum handlowe? Fot. Edyta Kosowska
Centrum handlowe z małymi sklepikami i halą targową, wzorowane na krakowskiej Plazie, zamierzają wybudować w Chrzanowie przedsiębiorcy z powiatu. - Podobne istnieje w Tychach.

Centrum handlowe z małymi sklepikami i halą targową, wzorowane na krakowskiej Plazie, zamierzają wybudować w Chrzanowie przedsiębiorcy z powiatu. - Podobne istnieje w Tychach. Tam miasto wybudowało obiekt i wydzierżawiło go przedsiębiorcom. My chcemy zbudować go sami, ale napotykamy na trudności ze strony władz miasta - skarżą się .

Jest ich około 200. Utworzyli zrzeszenie na bazie trzebińskiego stowarzyszenia kupców. Postanowili wybudować centrum handlowe własnymi środkami, kredytami, a także wesprzeć się dotacjami unijnymi. Na początek dysponują ok. 7 mln zł. To wystarczy na wybudowanie obiektu o powierzchni 3-5 tys. metrów kw. w surowym stanie. Docelowo myślą o 7 tys. metrów kw.

50-70 pawilonów

- Chcielibyśmy połączyć w centrum handlowym lokalnych kupców z przetwórcami, bo to daje szansę powodzenia. Znalazłoby się tam 50-70 pawilonów usługowo-handlowych, w których byłby m.in. szewc, fryzjer, restauracja, miejsce zabaw dla dzieci. Chcemy promować rzemiosło, które już wymiera. Wiemy, że należy przykładać dużą wagę do estetyki, bo taki jest wymóg czasu - mówi Sławomir Knapik, przedsiębiorca z Alwerni.

Zapewniają, że zatrudnią ok. 200 pracowników na godziwych warunkach, czym nie mogą się poszczycić duże markety. Obecnie każdy z kupców zatrudnia od kilku do kilkudziesięciu osób. Plany mają ciekawe. Ale jest problem? Otóż Zrzeszenie Przedsiębiorców Ziemi Chrzanowskiej chce wybudować centrum handlowe wyłącznie na terenie targowiska przy ul. Szpitalnej. Przed kilkoma miesiącami burmistrz Chrzanowa zaproponował, by tę nieruchomość sprzedać, ponieważ nie jest należycie wykorzystywana. Wpływy do budżetu gminy z tego tytułu też są niewielkie. Radni zaakceptowali propozycję i podjęli uchwałę o zbyciu terenu. Przetarg odbędzie się w lutym 2005 r. Cena wywoławcza wynosi 4,1 mln zł. Sęk w tym, że przedsiębiorcy nie zamierzają stanąć do przetargu. Chcieliby, aby gmina wydzierżawiła im te działki.

- Nie możemy stanąć do przetargu. Jak kupimy nieruchomość, to nie będziemy już mieli pieniędzy na wybudowanie obiektu. Oczekujemy pomocy od samorządu - mówi Jan Skwarek z Chrzanowa.

- Jaką mogą dać gwarancję, że wybudują to, co planują? Jak chcą być wiarygodni, to niech staną do przetargu - uważa burmistrz Kosowski. - A jeśli w przyszłym roku pojawi się inne stowarzyszenie, które również będzie chcieć ten albo inny teren? - dodaje.

Wielka niewiadoma

Nie wiadomo, kto stanie do przetargu i co tam wybuduje. Dopuszczalny jest market o powierzchni do 2 tys. metrów. kw. Szef gminy proponuje przedsiębiorcom z powiatu, by starali się o inną nieruchomość. Oni jednak nie chcą o tym słyszeć. - Interesuje nas tylko teren targowiska przy ul. Szpitalnej i tylko tam możemy zainwestować nasze pieniądze. To miejsce z tradycjami. Poza tym działka jest uzbrojona i jest tam najlepszy węzeł komunikacyjny. Nie damy za wygraną - twierdzą.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie