Wielkie porządki

Agnieszka FILIPOWICZ
Wczoraj rozpoczęło się wielkie sprzątanie posesji samotnej, 80-letniej pani Stanisławy z Chrzanowa.   Fot. Agnieszka FILIPOWICZ
Wczoraj rozpoczęło się wielkie sprzątanie posesji samotnej, 80-letniej pani Stanisławy z Chrzanowa. Fot. Agnieszka FILIPOWICZ
Szarańcza, złodzieje, łotry - to najłagodniejsze stwierdzenia, jakie padały wczoraj z ust pani Stanisławy z Chrzanowa pod adresem pracowników firmy sprzątającej jej posesję.

Szarańcza, złodzieje, łotry - to najłagodniejsze stwierdzenia, jakie padały wczoraj z ust pani Stanisławy z Chrzanowa pod adresem pracowników firmy sprzątającej jej posesję. O tej samotnej, osiemdziesięcioletniej staruszce, która mieszka w centrum miasta bez wody, gazu i prądu i gromadzi na swojej posesji różne przedmioty, w tym również góry śmieci, pisaliśmy niedawno w sobotnim magazynie. Wczoraj na zlecenie Zarządu Budynków Komunalnych na posesji pani Stanisławy, stanowiącej własność gminy, rozpoczęto generalne porządki. Ich koszt sięgnie 4,7 tys. złotych.

Kilka samochodów ciężarowych wywoziło z działki przy ul. Balińskiej to, co pani Stanisława zgromadziła w ciągu ostatniego roku. ZBK wstępnie oszacowało ilość zgromadzonych tu odpadów na co najmniej 70 metrów sześciennych. Za uprzątnięcie podwórka, chrzanowskie Usługi Komunalne żądały 7200 złotych.

- Postanowiliśmy znaleźć tańszą ofertę i udało się. Jedna z firm zaoferowała się posprzątać tę działkę za 3700. Postanowiliśmy jednak, że sprzątanie będzie generalne i dokładniejsze niż w poprzednich latach. W sumie więc za tę usługę zapłacimy 4700 złotych - informuje Maria Góra, dyrektorka Zarządu Budynków Komunalnych w Chrzanowie.

I dodaje, że w ubiegłych latach porządkowanie posesji pani Stanisławy pochłonęło w sumie 6 tysięcy złotych.

- Najbardziej obawiam się tego, że wydamy pieniądze, które przecież moglibyśmy przeznaczyć na inne cele np. na wymianę drzwi w klatkach bloków, a za pół roku lokatorka znowu nazwozi tu śmieci - mówi Maria Góra.

Dyrektorka tłumaczy jednak, że z drugiej strony nie może pozwolić na to, by nieruchomość, która przecież należy do gminy, pozostawała tak zaśmiecona. To przecież idealne warunki do rozplenienia się robactwa i gryzoni. Już wczoraj, po dotarciu do głębszych warstw śmieci widać było, że szczury mają się tu dobrze - trzeba je było zabijać łopatami.

Tymczasem pani Stanisława nie kryła się z tym, co sądzi o całej akcji sprzątania. W pewnym momencie nawet weszła na jeden z samochodów, by uniemożliwić wywóz odpadów.

- Bandziory chodzą po ulicach, a oni czepiają się starej, samotnej kobiety - krzyczała, wymachując groźnie ręką w stronę pracowników firmy, strażników miejskich i przedstawicielki ZBK, nadzorującej akcję.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie