Wizja bez pieniędzy

AGNIESZKA FILIPOWICZ
Osiemdziesiąt biur, kuloodporne szyby w oknach aresztu, winda, aneks kuchenny na każdym piętrze, pokój gościnny i rozbudowane zaplecze, w którym znajdzie się miejsce nawet na kojce dla psów.

Osiemdziesiąt biur, kuloodporne szyby w oknach aresztu, winda, aneks kuchenny na każdym piętrze, pokój gościnny i rozbudowane zaplecze, w którym znajdzie się miejsce nawet na kojce dla psów. Całość monitorowana 30 kamerami. Aż czterokrotnie większa od obecnej będzie przyszła siedziba chrzanowskiej policji. Wciąż otwartym pozostaje jednak pytanie, kiedy śmiała wizja zacznie przybierać realny kształt.

- Wierzę, że mimo wszystko uda się znaleźć pieniądze na rozpoczęcie zadania w tym roku - mówił wczoraj Marek Gorzkowski, szef policji w Chrzanowie, prezentując dziennikarzom wizualny projekt inwestycji przy ul. Jordana 7. Komendant liczy, że imponujący projekt zdoła przekonać decydentów do wysupłania z państwowej kasy przynajmniej dwóch milionów złotych, które pozwoliłoby ruszyć z adaptacją. Gotowy już projekt kosztował ponad 200 tysięcy złotych. Wkrótce policja wystąpi do starostwa o wydanie pozwolenia na budowę. Jego uzyskanie spodziewane jest w kwietniu. Prawdopodobnie już w pierwszej połowie tego roku ekipy remontowe mogłyby wkroczyć na Jordana. Nie wejdą, bo w budżecie komendy wojewódzkiej nie znalazły się pieniądze na ten cel, choć jeszcze w zeszłym roku liczono, że tak się stanie.

Nie pomogło też - przynajmniej na razie - wsparcie trojga posłów z okręgu chrzanowskiego (Beaty Szydło, Janusza Chwieruta i Stanisława Rydzonia). Stosowne poprawki do budżetu państwa upadły w sali plenarnej. Mimo tego posłowie nie rezygnują. Ostatnio próbują zaangażować w tę sprawę posła Pawła Kowala z Prawa i Sprawiedliwości, uchodzącego za dość ustosunkowanego parlamentarzystę w tej partii. Co prawda poseł Kowal w rozmowie z "Gazetą Krakowską" informację o tym, że "ustosunkowaniu" kwituje śmiechem, jednak zapewnia, że udzieli swego wsparcia na miarę swych możliwości. W tym tygodniu planuje rozmowę z wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji.

- Dwa miliony złotych to w końcu nie jest duża kwota na inwestycje - ocenia parlamentarzysta. Umiarkowanym optymistą w tym względzie jest również Stanisław Rydzoń. - Liczę, że rozmowy w ministerstwie przy wsparciu posła Kowala mogą odnieść skutek - powiedział w rozmowie z"GK".

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie