Dwa oblicza MKS Trzebinia w rundzie jesiennej na czwartoligowych boiskach. Potrzebna konsekwencja w realizacji strategii

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Jesienią kadra MKS Trzebinia szybko "stopniała", więc trener widzi natychmiastową potrzebę jej uzupełnienia. Zespół musi także nauczyć się punktować na wyjazdach, a i u siebie wygrywać mecze z gatunku obowiązkowych.
Jesienią kadra MKS Trzebinia szybko "stopniała", więc trener widzi natychmiastową potrzebę jej uzupełnienia. Zespół musi także nauczyć się punktować na wyjazdach, a i u siebie wygrywać mecze z gatunku obowiązkowych. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
MKS Trzebinia po 12 meczach pod wodzą Wojciecha Skrzypka zdobył 10 punktów i wiadomo już, że nie wykona planu, jaki postawił przed nim zarząd po przejęciu zespołu po Szymonie Stawowym. Po porażce na własnym boisku z Dalinem Myślenice (1:3), trzebinianie plasują się na 15. miejscu, mając w dorobku 14 punktów. Szkoleniowiec oddał się do dyspozycji zarządu.

Z osobą Wojciecha Skrzypka wiązano w Trzebini spore nadzieje. To dlatego zarząd, w porozumieniu z trenerem, ustalił, żeby zespół na półmetku legitymował się zdobyciem 20 punktów. Wiadomo już, że tego planu nie uda się wykonać. Zespół zebrał sporo pochlebnych recenzji po wyjazdowej porażce z Wieczystą Kraków (0:4), mającą w swoich szeregach byłych reprezentantów Polski.

- Od pochwał punktów nam nie przybywa

– zwraca uwagę Wojciech Skrzypek, trener trzebinian. - Pewnie, że miło jest słyszeć słowa uznania z ust ludzi związanych z Wieczystą. Byliśmy pierwszym zespołem, który w „jaskini lwa” grał w piłkę, a nie skupiał się na obronie własnego przedpola. Jednak właśnie naszym głównym mankamentem jest to, że zespół na wyjazdach nie punktuje. Udało nam się na obcych boiskach zdobyć jedynie dwa punkty, doznając siedmiu porażek. Zdobywamy punkty głównie na własnym boisku.

Jednak i przed własną widownią trzebinianie prezentują kameleonową formę, bo przegrali z beniaminkiem z Białki (2:3), czy z Jawiszowicami (1:2). Szkoleniowiec widzi w trzebińskiej drużynie ogromne możliwości. Sami zawodnicy także podkreślają, że praca pod wodzą trenera Skrzypka wygląda inaczej niż za jego poprzednika. W czym tkwi problem, że zespół nie punktuje tak, jak tego oczekują trener wraz z działaczami?

- Mamy braki kadrowe. Trzech juniorów przestało się pokazywać na zajęciach pierwszego zespołu. Szymona Kurka z gry wyłączyła kontuzja, a Mateusz Mrożek z Krzysztofem Kaiserem skończyli przygodę z futbolem – wylicza braki kadrowe trener Skrzypek. - Na treningach mam od 13 do 14 zawodników. Na pewnych pozycjach nie mam pola manewru.

Mówiąc te słowa szkoleniowiec zwraca uwagę na problemy, które należałoby rozwiązać w zimowej przerwie. Konieczne jest uzupełnienie kadry po jednym zawodniku do każdej formacji. To bezwzględne minimum. Polityka zarządu jest stała, czyli sięganie po zawodników z okolic Trzebini. Szkoleniowiec nie wie jednak, czy tylko w powiecie chrzanowskim znajdą się zawodnicy gotowi do udźwignięcia ciężaru walki o zachowanie statusu czwartoligowca.

- Chciałbym po zakończeniu jesieni zorganizować sparing z drużyną złożoną z kandydatów do gry w trzebińskim klubie – wyjawia plany Wojciech Skrzypek, zaznaczając, że owszem, lubi pracować, ale musi mieć spójną strategię z zarządem.

Strata do 11. miejsca, a w sezonie reformy rozgrywek jest ono ostatnim gwarantującym baraż z mistrzem okręgówki o miejsce na szczeblu wojewódzkim, nie jest zbyt duża, więc być może miasto wesprze klub w walce o zachowanie statusu czwartoligowca. Działacze wraz z samorządowcami powinni określić strategię na wiosną, czy chcą walczyć o miejsce w nowej, zreformowanej IV lidze, co wiąże się z wyjazdami po całej Małopolsce, czy skupić się na budowie zespołu pod kątem piątej ligi. Będzie ona od jesieni 2022 szczeblem pośrednim pomiędzy IV ligą, a okręgówką.

- Chciałbym dobrze wykonać swoją pracę w Trzebini. Dobrze, że razem z zarządem mamy wspólną strategię. Teraz trzeba konsekwencji w jej realizacji. Nie jestem trenerem z gatunku tych, co to trzymają się posady za wszelką cenę – kwituje Wojciech Skrzypek.

Wideo

Materiał oryginalny: Dwa oblicza MKS Trzebinia w rundzie jesiennej na czwartoligowych boiskach. Potrzebna konsekwencja w realizacji strategii - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie